poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Na knedliki !!

Pogoda wiosenna, najwyższa pora się ruszyć. Kierunek - południe, czyli knedliki. Dzisiaj pierwszy skok do Warszawy. Miałem w planie kupić karnet CCI na ten rok ale nie udało się. W zeszłym tygodniu dwa razy do nich dzwoniłem, nikt nie odbierał telefonu, dzisiaj zajechałem i zobaczyłem taką karteczkę. Może uda się jutro, po 10:30 chociaż powoli tracę nadzieję.


Dzisiejsze fotki. Przejechałem ok. 200 km. Mapka trasy

piątek, 15 kwietnia 2011

Przygotowania

Zanim zaczną się wyjazdy jest okazja trochę posprzątać.

W nocy jeszcze zimno, więc zawór bezpieczeństwa puścił i rano pod Mruczkiem duża kałuża. Wodę dolałem, szarą wodę wylałem i udało się nawet trochę umyć łazienkę.

środa, 6 kwietnia 2011

Pierwszy wypad w 2011 roku

Mruczek zarejestrowany, opony zmienione, olej i filtry – też. Najwyższa pora  ruszyć w teren. Na początek – jednodniowy wypad (a raczej rekonesans) do Puszczy Białowieskiej – 6 kwietnia.

Mruczek wśród żubrówPogoda nawet niezła, nie padało, tylko jeszcze lodowaty wiatr zniechęcał do dłuższego spaceru.
W Grudkach k/Białowieży zagadał do mnie tubylec, proponując swój plac na kampera, twierdził że ma podłączenie do prądu i że w ogóle  u niego jest fajnie. Nie skorzystałem ale może warto zapamiętać namiar.


Dzisiejsze fotki. Przejechałem ok. 180 km. Mapka trasy

niedziela, 3 kwietnia 2011

To już historia

Z kilku różnych powodów, o których nie warto teraz pisać, fotorelacje z  2010 roku trochę ukryłem. Jeśli jednak ktoś tutaj dotarł, to niech ma też możliwość pooglądania zdjęć z zeszłorocznej naszej włóczęgi.
LINK

piątek, 1 kwietnia 2011

Szczere postanowienie.

Doszedłem do wniosku, że może warto w ten sposób spisywać swoje włóczęgi z Mruczkiem. Na ile mi starczy zapału – zobaczymy. Po zeszłym roku widzę, że pamięć ludzka jest zawodna i niektóre dni bardzo trudno mi było odtworzyć. Mam szczery zamiar w tym roku pisać tutaj w miarę systematycznie.