piątek, 17 czerwca 2011

Białowieża

Noc minęła spokojnie, chociaż pod samym kocem i bez włączonego ogrzewania - było trochę zimno. Puszcza to jednak niezła lodówka. Pochodziłam sobie trochę po całym terenie - pojawiły się dwie nowe lokomotywy, wyczyszczone, odmalowane. Są tez nowe wagony - widać że przerabiają je na mieszkalne Poznałem też sympatyczne kocisko (podobno przybłęda).
Na śniadanie przeniosłem się na parking na uroczysku Stara Białowieża czyli Szlak Dębów Królewskich. Cisza, spokój, tędy samochodów jeździ na prawdę niewiele. Kilka lat temu zmieniono i to miejsce - teren powiększono, zrobiono przyzwoity parking i nową bramę wejściową.
Pogoda się psuje, trzeba wracać. Białystok powitał mnie deszczem.


Dzisiejsze fotki. Przejechałem ok. 90 km. MAPA