sobota, 7 lipca 2018

Żywiec

Z lokalnego radia dowiedziałem się, że w Żywcu od piątku do niedzieli obywa się Jarmark św Wita.

Postanowiłem więc pojechać. Bilet PKP w jedną stronę, to tylko 5 zł. Pochodziłem po mieście, po parku Habsburgów, na koniec wylądowałem na rynku, na jarmarku.
Były oczywiście oscypki (co tutaj jest sprawa naturalną), były sękacze z Podlasia (wyglądały jakoś inaczej, niż te które widziałem w Białymstoku), różne pieczywo i stoisko z madziarskimi przyprawami.
Obiad to placki ziemniaczane ze śmietaną i skwarkami i obowiązkowe piwo z beczki.

Z estrady na rynku przygrywała ludowa kapela.