sobota, 6 lipca 2013

Gdańsk sobota

Miał być odpoczynek a jestem bardziej zmęczony niż wczoraj :)  Przejechałem dzisiaj na rowerze (składaku) 32 kilometry.



Pogoda śliczna - nie za gorąco, lekki wiaterek, jak to nad morzem, słoneczko świeci - tylko jeździć.
Rano pojechałem na Długi Targ, pooglądałem jachty na Motławie, pokręciłem się i pojechałem do Nowego Portu, oglądać największą dzisiejsza atrakcję czyli inscenizację bitwy morskiej.


 Sporo ludzi, kilka kolonii, a na wodzie dwa galeony strzelające, dymiące. Z twierdzy Wisłoujście też strzelali - fajna impreza.
Po bitwie przepłynąłem promem na druga stronę, obejrzałem z zewnątrz twierdzę i pojechałem na Westerplatte, gdzie zacumował największy jacht.


Dzisiejsze fotki.