środa, 8 października 2014

Arkadarka czyli Mruczek w klinice

19:00
Siedzę w Ciechanowie, na dworcu i czekam na autobus do Białego.
Mruczka zostawiłem, ale ma towarzystwo :)


He he, już mi przysługuje ulga (20%) w autobusie, dobre i te 8 zł :)

piątek, 3 października 2014

czwartek, 2 października 2014

Słowacja

20:00
Wczoraj, po koncercie zaczęło padać, nie tak mocno, ale chyba trochę zacinało. Wieczorem chciałem się położyć z książką, a tu okazało się, że poduszka mokra. Jakoś przez to pęknięcie poszycia woda zaczęła się dostawać do szafki, ściekać po ścianie no i mokro w środku. Powycierałem, jakoś prowizorycznie zabezpieczyłem, i na noc rozłożyłem 2 łózko. Wygodne ale krótsze, ma mniej niż ja wzrostu.
Rano dalej padało, moje zabezpieczenie na dłuższą metę by nie wytrzymało, więc się zebrałem i jadę, na razie do Krakowa, do Elcampu, a później zobaczę.
Nocuję na znanej mi stacji Orlenu, w Jaworniku. Tutaj miła niespodzianka, otworzyli McD drive 24h :) Jest więc WiFi za darmo.

środa, 1 października 2014

Komarno

17:00
Od rana pochmurno, duszno no i teraz się rozpadało. Na mapach widać, jakie chmury idą na Słowację.
Na dzisiaj Huzara juz naprawili i o 16 już wszystko działało jak trzeba. Po hejnale wystąpiła orkiestra z miejscowej szkoły muzycznej i wszyscy odśpiewali hymn UE. Potem były występy  - 4 chóry i dechowka.
Chóry można powiedzieć "bardzo mieszane", bo kilka osób ciągle zmieniało swoje położenie i raz śpiewało z jednym raz z drugim chórem. Jak to w Komarnie, czyli na Słowacji - większość pieśni była węgierskich i wtedy publiczność wtórowała wykonawcom,. Całość trwała niecałe pół godziny i zaraz po zakończeniu - rozpadało się.



Dzisiejsze fotki.