17:00
Od rana pochmurno, duszno no i teraz się rozpadało. Na mapach widać, jakie chmury idą na Słowację.
Na dzisiaj Huzara juz naprawili i o 16 już wszystko działało jak trzeba. Po hejnale wystąpiła orkiestra z miejscowej szkoły muzycznej i wszyscy odśpiewali hymn UE. Potem były występy - 4 chóry i dechowka.
Chóry można powiedzieć "bardzo mieszane", bo kilka osób ciągle zmieniało swoje położenie i raz śpiewało z jednym raz z drugim chórem. Jak to w Komarnie, czyli na Słowacji - większość pieśni była węgierskich i wtedy publiczność wtórowała wykonawcom,. Całość trwała niecałe pół godziny i zaraz po zakończeniu - rozpadało się.
Dzisiejsze fotki.
czwartek, 18 września 2014
Dalej Komarno
11:45
Korzystając z ładnej pogody i z tego że kąpiele są możliwe dopiero od 10 - posprzątałem trochę Mruczka. Wypadało pozbyć się piasku z sopockich plaż. Później na basen, umyłem się po sprzątaniu i wymoczyłem wśród liści pływających w wodzie.
Zastanawiam się co będę robił w przyszłym tygodniu, po imprezie w Győr. Kto wie, może wrócę tutaj, do Komarna, bo cena z nocleg niezła (minimalnie taniej niż np w Hajdúböszörmény), woda ewidentnie mi pomaga, masaże i bąbelki są świetne. A wracać będę musiał przez Kraków, muszę zajechać do Elcampa z Mruczkiem.
18:00
Po obiedzie opanowało mnie jakieś lenistwo, ledwie się zebrałem by pojechać kupić pieczywo.
Korzystając z ładnej pogody siedziałem sobie na campingu i pogrążyłem się w lekturze, więc i więcej fotek dzisiaj nie robiłem
Grzebiąc w sieci znalazłem informację, że na Drawie sytuacja jest rekordowa.
Dzisiejsze fotki.
Korzystając z ładnej pogody i z tego że kąpiele są możliwe dopiero od 10 - posprzątałem trochę Mruczka. Wypadało pozbyć się piasku z sopockich plaż. Później na basen, umyłem się po sprzątaniu i wymoczyłem wśród liści pływających w wodzie.
Zastanawiam się co będę robił w przyszłym tygodniu, po imprezie w Győr. Kto wie, może wrócę tutaj, do Komarna, bo cena z nocleg niezła (minimalnie taniej niż np w Hajdúböszörmény), woda ewidentnie mi pomaga, masaże i bąbelki są świetne. A wracać będę musiał przez Kraków, muszę zajechać do Elcampa z Mruczkiem.
18:00
Po obiedzie opanowało mnie jakieś lenistwo, ledwie się zebrałem by pojechać kupić pieczywo.
Korzystając z ładnej pogody siedziałem sobie na campingu i pogrążyłem się w lekturze, więc i więcej fotek dzisiaj nie robiłem
Grzebiąc w sieci znalazłem informację, że na Drawie sytuacja jest rekordowa.
Dzisiejsze fotki.
środa, 17 września 2014
Komarno
12:30
od 15 września basen otwierają dopiero od 10, więc rano, po śniadaniu pojeździłem sobie trochę po Komarnie. Koło bazaru znalazłem budkę, gdzie sprzedają Langosze. Fajna cena - 0,50e.
Za to winogrona dość drogie - po 1,60e za kilogram
Później przedpołudniowe moczenie się a za chwile idę na obiad.
Rano było czyste niebo, ale nic wiecznie nie trwa. Już się zachmurzyło i możliwe że będzie znowu padać.
18:30
Szczęśliwie to była tylko jedna chmura, przeszła i zrobiło się ślicznie.
Taki obiad w formie szwedzkiego stołu, to dla łakomczucha nie jest dobry pomysł - objadłem się, bo oczywiście musiałem spróbować wszystkiego :) Po krótkim odpoczynku wsiadłem, więc na rower i znowu do Madziarów, pokręciłem się trochę po Komarom. Później popołudniowy basen z masażami a teraz już w kamperku, odpoczywam. Na kampingu (i później w basenie) sporo osób, 4 załogi czeskie, dwie austryjackie, Mruczek a reszta to tradycyjnie niemcy.
Dzisiejsze fotki.
od 15 września basen otwierają dopiero od 10, więc rano, po śniadaniu pojeździłem sobie trochę po Komarnie. Koło bazaru znalazłem budkę, gdzie sprzedają Langosze. Fajna cena - 0,50e.
Za to winogrona dość drogie - po 1,60e za kilogram
Później przedpołudniowe moczenie się a za chwile idę na obiad.
Rano było czyste niebo, ale nic wiecznie nie trwa. Już się zachmurzyło i możliwe że będzie znowu padać.
18:30
Szczęśliwie to była tylko jedna chmura, przeszła i zrobiło się ślicznie.
Taki obiad w formie szwedzkiego stołu, to dla łakomczucha nie jest dobry pomysł - objadłem się, bo oczywiście musiałem spróbować wszystkiego :) Po krótkim odpoczynku wsiadłem, więc na rower i znowu do Madziarów, pokręciłem się trochę po Komarom. Później popołudniowy basen z masażami a teraz już w kamperku, odpoczywam. Na kampingu (i później w basenie) sporo osób, 4 załogi czeskie, dwie austryjackie, Mruczek a reszta to tradycyjnie niemcy.
Dzisiejsze fotki.
wtorek, 16 września 2014
Pogoda
9:00
Zastanawiam się co dalej robić, to znaczy czy jechać dalej czy siedzieć na miejscu. Pogoda dalej niewyklarowana.
Odpuściłem sobie w tym roku Csokonyavisonta - i dobrze, tam teraz są powodzie. Jak napisali na tvn24:
Na Węgrzech obfite ulewy spowodowały, że na długości 200 kilometrów rzek Dunaju i jego dopływów doszło do powodzi lub zalań terenów przybrzeżnych.
[...]
W niedzielę stan najwyższego stanu zagrożenia powodziowego został ogłoszony na terenach przyległych na długości 13 km rzeki Raba oraz Pinka w zachodniej części Węgier. Drugi stopień zagrożenia ogłoszono natomiast na długości 56 km rzeki Drawa .
Tutaj niby nieźle, ale oglądałem wczoraj Dunaj, dość wysoki, mętny i nie mam pojęcia w jakim tempie może przybierać. Zjadłem śniadanie, oglądam mapy pogody, szukam informacji w sieci, siedzę i myślę.
18:15
Przed południem wybrałem się na rowerku znowu do Madziarów. Znalazłam niby w sieci namiary na bankomat UniCredit w Komarom - ale figa, nic tam nie ma, tylko sobie pojeździłem.Przy okazji zrobiłem kolejne zakupy.
Siedząc w basenie wpadłem na pomysł, by sprawdzić, co się dzieje w okolicy w najbliższy weekend no i przeczucie mnie nie zawiodło. Győri Pálinkafesztivál - Magyar Hagyományok Fesztiválja, czyli trzy dniowy festyn z muzyka i tańcami ludowymi i nie tylko :)
Tak to wyglądało w zeszłym roku:
Jest też w Győr camping, ok 15 minut od centrum, z dobrymi opiniami w sieci - trzeba sprawdzić.W czasie takiej imprezy nie będę ryzykował spania na jakimś parkingu.
Dzisiejsze fotki.
Zastanawiam się co dalej robić, to znaczy czy jechać dalej czy siedzieć na miejscu. Pogoda dalej niewyklarowana.
Odpuściłem sobie w tym roku Csokonyavisonta - i dobrze, tam teraz są powodzie. Jak napisali na tvn24:
Na Węgrzech obfite ulewy spowodowały, że na długości 200 kilometrów rzek Dunaju i jego dopływów doszło do powodzi lub zalań terenów przybrzeżnych.
[...]
W niedzielę stan najwyższego stanu zagrożenia powodziowego został ogłoszony na terenach przyległych na długości 13 km rzeki Raba oraz Pinka w zachodniej części Węgier. Drugi stopień zagrożenia ogłoszono natomiast na długości 56 km rzeki Drawa .
Tutaj niby nieźle, ale oglądałem wczoraj Dunaj, dość wysoki, mętny i nie mam pojęcia w jakim tempie może przybierać. Zjadłem śniadanie, oglądam mapy pogody, szukam informacji w sieci, siedzę i myślę.
18:15
Przed południem wybrałem się na rowerku znowu do Madziarów. Znalazłam niby w sieci namiary na bankomat UniCredit w Komarom - ale figa, nic tam nie ma, tylko sobie pojeździłem.Przy okazji zrobiłem kolejne zakupy.
Siedząc w basenie wpadłem na pomysł, by sprawdzić, co się dzieje w okolicy w najbliższy weekend no i przeczucie mnie nie zawiodło. Győri Pálinkafesztivál - Magyar Hagyományok Fesztiválja, czyli trzy dniowy festyn z muzyka i tańcami ludowymi i nie tylko :)
Tak to wyglądało w zeszłym roku:
Jest też w Győr camping, ok 15 minut od centrum, z dobrymi opiniami w sieci - trzeba sprawdzić.W czasie takiej imprezy nie będę ryzykował spania na jakimś parkingu.
Dzisiejsze fotki.
poniedziałek, 15 września 2014
Słowackie święto
12:00
W Polsce mamy święto 15 sierpnia - Wniebowzięcie NMP, na Słowacji mają15 września, Święto Matki Bożej Siedmiu Boleści, patronki Słowacji. Cisza, spokój, na basenie na razie tylko ludzie z campingu. Pogoda w kratkę, wczoraj wieczorem burza z piorunami, w nocy padało, rano padało, teraz się trochę uspokoiło i nawet widać kawałek czystego nieba.
20:00
Wybrałem się dzisiaj na spacer (do sklepu) na madziarska stronę, Oczywiście musiał mnie po drodze pokropić deszcz. Ale kupiłem nie tylko bułki, ale też faszerowaną kapustą paprykę i ogórki.
Dzisiejsze fotki.
W Polsce mamy święto 15 sierpnia - Wniebowzięcie NMP, na Słowacji mają15 września, Święto Matki Bożej Siedmiu Boleści, patronki Słowacji. Cisza, spokój, na basenie na razie tylko ludzie z campingu. Pogoda w kratkę, wczoraj wieczorem burza z piorunami, w nocy padało, rano padało, teraz się trochę uspokoiło i nawet widać kawałek czystego nieba.
20:00
Wybrałem się dzisiaj na spacer (do sklepu) na madziarska stronę, Oczywiście musiał mnie po drodze pokropić deszcz. Ale kupiłem nie tylko bułki, ale też faszerowaną kapustą paprykę i ogórki.
Dzisiejsze fotki.
niedziela, 14 września 2014
Komarno
9:20
Do kitu z taką pogodą. Całą noc padało, teraz się na chwilę uspokoiło ale nie wygląda to optymistycznie.
Znalazłem dane na temat meczu piłki wodnej na basenie.
KOMARNO CUP 2014
Tym zawodnikom deszcz chyba nie przeszkadza w grze. Ja też zaraz idę się moczyć - pewnie będzie to spacer w japonkach, szlafroku i pod parasolem.
13:40
Solidne te obiady tutaj dają, dzisiejsza porcja gulaszu z knedlikiem, do tego surówka, była na prawdę spora. I dużo tubylców przychodzi tu na obiady. Wróciłem do kampera i nie mam problemów, co robić dalej, właśnie zaczęło znowu padać, więc sobie poczytam a później popołudniowe kąpiele.
18:10
Tak dzisiaj wyglądały tereny w południowo-zachodniej części Węgier, w okolicach Lenti:
U mnie na szczęście trochę lepie, tylko burza z piorunami. Oglądam właśnie różne mapki i prognozy pogody na madziarskim serwerze pogodowym i wygląda na to, że jeszcze ewentualnie jutro będzie paskudnie, a później ma się wypogodzić.
Dzisiejsze fotki.
Do kitu z taką pogodą. Całą noc padało, teraz się na chwilę uspokoiło ale nie wygląda to optymistycznie.
Znalazłem dane na temat meczu piłki wodnej na basenie.
KOMARNO CUP 2014
Kiedy13 – 14 wrz 2014
GdzieTermálne kúpalisko Komárno, Eötvösa, Komárno, Slovensko (mapa)
OpisMedzinárodný vodnopólový turnaj.
13.09, sobota:
10,00 - WTS BYTOM - KVP Komárno
11,15 - KOMETA BRNO - KPŠ NEREUS ŽILINA
14,45 - OPENING CEREMONY
15,00 - KOMETA BRNO - WTS BYTOM
16,15 - KVP KOMARNO - KPŠ NEREUS ŽILINA
14.09, nedeľa:
09,00 - KVP KOMÁRNO - KOMETA BRNO
10,15 - KPŠ NEREUS ŽILINA - WTS BYTOM
11,30 - VYHLÁSENIE VÝSLEDKOV
14,00 - KOMÁRNO OLD BOYS - KVP KOMÁRNO
Tym zawodnikom deszcz chyba nie przeszkadza w grze. Ja też zaraz idę się moczyć - pewnie będzie to spacer w japonkach, szlafroku i pod parasolem.
13:40
Solidne te obiady tutaj dają, dzisiejsza porcja gulaszu z knedlikiem, do tego surówka, była na prawdę spora. I dużo tubylców przychodzi tu na obiady. Wróciłem do kampera i nie mam problemów, co robić dalej, właśnie zaczęło znowu padać, więc sobie poczytam a później popołudniowe kąpiele.
18:10
Tak dzisiaj wyglądały tereny w południowo-zachodniej części Węgier, w okolicach Lenti:
U mnie na szczęście trochę lepie, tylko burza z piorunami. Oglądam właśnie różne mapki i prognozy pogody na madziarskim serwerze pogodowym i wygląda na to, że jeszcze ewentualnie jutro będzie paskudnie, a później ma się wypogodzić.
Dzisiejsze fotki.
sobota, 13 września 2014
Komarno
8:30
Jak już pisałem wcześniej, pogoda w tym roku na południu Europy jest mokra.
W Budapeszcie kolejne podtopienia (a właśnie się tam kończy festiwal wina i szampana), zamknęli nawet zabytkowe termy. Co gorsza na najbliższy tydzień zapowiadają dalsze opady.
A tutaj, w Komarnie, nawet rano widać kawałek czystego nieba. Na campingu - jeden CZ, jeden PL - ze śląska a reszta to tradycyjnie D.
10:45
Wczoraj woda miała 36 stopni, dzisiaj 38, więc na razie godzina moczenia mi wystarczy. I tak wczorajsze kąpiele mnie mocno zmęczyły.
Dzisiaj na basenie jakieś zawody międzynarodowe w piłkę wodną, jest nawet i polska drużyna, Kibiców w sumie mniej niż wszystkich zawodników i działaczy - ciekawa dyscyplina :)
Zrobiłem sobie małe porównanie finansowe.
Tutaj, w Komarnie, mam termalną wodę leczniczą, prosto ze źródła. Za nocleg płacę 11E czyli około 50 zł. I za te 50 zł mam nie tylko spanie, ale tez nieograniczony (czyli całodzienny, 0d 9 do 20) wstęp na basen. termalny. Jak widać, tutaj jest sporo taniej. Podobnie jest też na innych basenach termalnych u Madziarów, jak np w Tiszafüred czy Hajdúböszörmény. Wszędzie w cenę pobytu (około 50 zł, jak dla mnie w kamperze) jest wliczony całodzienny wstęp na leczniczy basen termalny.
![]()
14:45
Ale mieszają z tymi obiadami tutaj. Dzisiaj, jutro i w poniedziałek są inne zasady - gotowe porcje, ale za 3E. Od wtorku do piątku - szwedzki stół po 4 E.
Dzisiejsze fotki.
Jak już pisałem wcześniej, pogoda w tym roku na południu Europy jest mokra.
W Budapeszcie kolejne podtopienia (a właśnie się tam kończy festiwal wina i szampana), zamknęli nawet zabytkowe termy. Co gorsza na najbliższy tydzień zapowiadają dalsze opady.
A tutaj, w Komarnie, nawet rano widać kawałek czystego nieba. Na campingu - jeden CZ, jeden PL - ze śląska a reszta to tradycyjnie D.
10:45
Wczoraj woda miała 36 stopni, dzisiaj 38, więc na razie godzina moczenia mi wystarczy. I tak wczorajsze kąpiele mnie mocno zmęczyły.
Dzisiaj na basenie jakieś zawody międzynarodowe w piłkę wodną, jest nawet i polska drużyna, Kibiców w sumie mniej niż wszystkich zawodników i działaczy - ciekawa dyscyplina :)
Zrobiłem sobie małe porównanie finansowe.
- W termach w Białce Tatrzańskiej bilet do 2,5h kosztuje 49 zł, całodzienny 89 zł.
- W termach w Bukowinie Tatrzańskiej pół godziny 28 zł i później licznik bije za każda minutę, całodzienny kosztuje 86 zł.
- Termy w Szaflarach - 1h kosztuje 24 zł, całodzienny 70 zł
- Basen w hotelu Gołębiewski w Białymstoku (woda normalna, żadna lecznicza) - 1,5h 30 zł i później po 5 zł za każde rozpoczęte 0,5 godziny.
Tutaj, w Komarnie, mam termalną wodę leczniczą, prosto ze źródła. Za nocleg płacę 11E czyli około 50 zł. I za te 50 zł mam nie tylko spanie, ale tez nieograniczony (czyli całodzienny, 0d 9 do 20) wstęp na basen. termalny. Jak widać, tutaj jest sporo taniej. Podobnie jest też na innych basenach termalnych u Madziarów, jak np w Tiszafüred czy Hajdúböszörmény. Wszędzie w cenę pobytu (około 50 zł, jak dla mnie w kamperze) jest wliczony całodzienny wstęp na leczniczy basen termalny.
A jednak działa kamera :)
14:45
Ale mieszają z tymi obiadami tutaj. Dzisiaj, jutro i w poniedziałek są inne zasady - gotowe porcje, ale za 3E. Od wtorku do piątku - szwedzki stół po 4 E.
Dzisiejsze fotki.
piątek, 12 września 2014
Na Słowację
7:30
Mruczek pokazał, że rzeczywiście miewa humory jak kot. Teraz, rano odpalił od pierwszego razu. A ja już miałem namiary na serwis w Valticach. Widać nie chciało mu się wczoraj wieczorem ruszać.
Planuję dzisiaj dojechać do Komarna, i wreszcie się trochę pomoczyć, ale kto wie, co Mruczek jeszcze wymyśli :)
17:30
Dojechałem do Komarna około 13, zameldowałem się i szybko poszedłem na obiad, bo menu tylko do 14 wydają. Później trochę odpoczynku, bo się objadłem i półtorej godzinki w basenie z termalna wodą.
Trochę się tutaj zmieniło i to na dobre.Za prąd już będę płacił wg licznika - ile zużyje, tyle zapłacę. Wprowadzili w restauracji hotelowej menu i to w formie szwedzkiego stołu. Co dziennie zupka i trzy różne dania do wyboru a raczej do zjedzenia. Dzisiaj była "zupa z koguta", ryba smażona, makaron z warzywami i mięsko panierowane z ziemniakami. Jak przystało na szwedki stół, można sobie nakładać ile się chce, można robić dokładkę za dokładką, próbować wszystkich dań, mieszać. I to wszystko za 4E.
Za nocleg zapłacę ok 11E - 5E człowiek, 5,5 kamper, 0,55 opłata lokalna no i dojdzie prąd. Całkiem przyzwoicie.
Pewnie zaraz pójdę sobie pochodzić po Komarnie, zobaczyć, co tam się ewentualnie pozmieniało.
19:00
Zobaczyłem plakat i sobie doczytałem na ich stronach, że jutro warto się tam wybrać po południu.
Dzisiejsze fotki.
Mruczek pokazał, że rzeczywiście miewa humory jak kot. Teraz, rano odpalił od pierwszego razu. A ja już miałem namiary na serwis w Valticach. Widać nie chciało mu się wczoraj wieczorem ruszać.
Planuję dzisiaj dojechać do Komarna, i wreszcie się trochę pomoczyć, ale kto wie, co Mruczek jeszcze wymyśli :)
17:30
Dojechałem do Komarna około 13, zameldowałem się i szybko poszedłem na obiad, bo menu tylko do 14 wydają. Później trochę odpoczynku, bo się objadłem i półtorej godzinki w basenie z termalna wodą.
Trochę się tutaj zmieniło i to na dobre.Za prąd już będę płacił wg licznika - ile zużyje, tyle zapłacę. Wprowadzili w restauracji hotelowej menu i to w formie szwedzkiego stołu. Co dziennie zupka i trzy różne dania do wyboru a raczej do zjedzenia. Dzisiaj była "zupa z koguta", ryba smażona, makaron z warzywami i mięsko panierowane z ziemniakami. Jak przystało na szwedki stół, można sobie nakładać ile się chce, można robić dokładkę za dokładką, próbować wszystkich dań, mieszać. I to wszystko za 4E.
Za nocleg zapłacę ok 11E - 5E człowiek, 5,5 kamper, 0,55 opłata lokalna no i dojdzie prąd. Całkiem przyzwoicie.
Pewnie zaraz pójdę sobie pochodzić po Komarnie, zobaczyć, co tam się ewentualnie pozmieniało.
19:00
Zobaczyłem plakat i sobie doczytałem na ich stronach, że jutro warto się tam wybrać po południu.
- 2. prednáška od 14,30-45 do 15,00-15,15
- 15.30 – spoločné zasadnutie hostí, sponzorov, predsedov zväzov rybárov, poľovníkov a záhradkárov
- 15:30 Dramaťák koncert
- 3. prednáška 17,00- 17,40
- Vyhlásenie výsledkov súťaží včelárov a detí
- 18:00 – FMS Slovenskí rebeli a DFS Rebelíček
- Ukončenie podujatia, poďakovanie okolo 19. hodiny
- 20:00 - ITT ÉS MOST - improvizačný večer/improvizá
ciós est - Nádvorie Európy/Európa-u dvar - 21:00 - PARASZTÜNNEP ZENEKAR - koncert - Nádvorie Európy/Európa-u
dvar - 22:00 - TANEĆNÝ DOM/TÁNCHÁZ s Ritka Magyar Folkband- Vináreň - Nádvorie Európy/Borozó - Európa-udvar
Dzisiejsze fotki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
