13:00
Rano zaczęła być widoczna zmiana pogody, chociaż chmury wisiały nisko, zaczepione o wierzchołki drzew. W czeskim radio też zapowiadali koniec deszczów. Wyprawa do skalnej bramy, czyli w miejsca widokowe przy takich chmurach jest bez sensu.
Ponieważ skończyły mi się korony z zeszłego roku, na campingu kartą nie zapłacę, w restauracji kartą od 300 koron (mięso z knedlikami i kofolą niecałe 200), i musiałem wczoraj płacić euro. W Hrensku nie na żadnego bankomatu, albo na granicy, albo Decin.
W Decinie jest UniCredit, więc wypłata bez prowizji, poza tym mają aquapark z wodą termalną. Korony pobrałem, sle z moczenia się nici, remont.
Zaparkowałem nad rzeką i na zamek. Byłem, zobaczyłem a teraz jem obiad (tzw menu, czyli za 90 Kc).
Na noc wracam do Mezni Louka, a jutro rano na skałki.
Dzisiejsze fotki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mezni Louka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mezni Louka. Pokaż wszystkie posty
środa, 3 września 2014
wtorek, 2 września 2014
Hrensko
12:00
Całą noc padało, pada od rana. Mimo to zebrałem się i wybrałem przełomy. Autobusem dojechałem do Mezni (za 11 Kc) i w drogę. Zejście ostre, nie dałbym chyba rady podejść. Pierwotnie planowałem dziki przełom, ale obawa przed wchodzeniem tyle pod górę zmieniła moje plany. Przy Meznim mostku skręciłem w prawo i "zaliczyłem" Cichy przełom. Miejsce na prawdę fantastyczne, a deszcz, mgła dodawały mu tajemniczości.
Siedzę w Hrensku, w knajpie z WiFi, zjadłem czesnaczkę, popiłem piwem i czekam na autobus do Mezni Louka, a deszcz cały czas pada.
Dzisiejsze fotki.
Całą noc padało, pada od rana. Mimo to zebrałem się i wybrałem przełomy. Autobusem dojechałem do Mezni (za 11 Kc) i w drogę. Zejście ostre, nie dałbym chyba rady podejść. Pierwotnie planowałem dziki przełom, ale obawa przed wchodzeniem tyle pod górę zmieniła moje plany. Przy Meznim mostku skręciłem w prawo i "zaliczyłem" Cichy przełom. Miejsce na prawdę fantastyczne, a deszcz, mgła dodawały mu tajemniczości.
Siedzę w Hrensku, w knajpie z WiFi, zjadłem czesnaczkę, popiłem piwem i czekam na autobus do Mezni Louka, a deszcz cały czas pada.
Dzisiejsze fotki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)