Wybrałem się dzisiaj żółtym pociągiem, czyli REGIOJET, do Bratysławy. Trochę gorszy standard niż czerwone. Nie ma np gniazdek z 230V do ładowania telefonów czy kompów.
Połaziłem trochę po mieście, przejechałem się tramwajem (bo tylko tak teraz można) tunelem pod zamkiem i trafiłem na sławny parking pod mostem SNP.
Pięćdziesiąt lat temu, Słowacy strzelali (i zabijali) tych, którzy chcieli własnie w Bratysławie (za Dunajem, na Petrżalce) przekroczyć granicę do Austrii. Teraz kursuje tam linia autobusowa, miejska, 901 a bilety można kupić w automacie. Dobrze że tamte czasy odeszły.
Gdy wysiadłem z autobusu na rynku w Hainburgu, coś mnie tknęło, że ja tu przecież kiedyś już byłem. I rzeczywiście, mam zdjęcie sprzed 30 lat 😁
Pochodziłem, pooglądałem, na górę z zamkiem nie wchodziłem - jeszcze tu wrócę.
Na koniec wizyty w Bratysławie odwiedziłem na krótko zamek - i do pociągu.
Zdążyłem jeszcze na wieczorne moczenie się w Komarnie.
(Dzień 35+56)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Austria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Austria. Pokaż wszystkie posty
środa, 9 października 2019
piątek, 21 września 2018
Do Komarna
Dzisiaj tylko 200 km, ale za to przez 4 kraje: Czechy, Austrię, Węgry na Słowację.
Od jutra ma być zapowiadane załamanie pogody czyli pogoda odpowiednia na moczenie się w wodach termalnych.
poniedziałek, 28 października 2013
Przez Austrię do Czech
Rano pożegnałem się z Węgrami mając nadzieję, że w przyszłym roku znowu tam zawitam. Przez Austrię, tak jak prowadziła Jadzia, do Znojma, w tum koszmarnym parku rozrywki na samej granicy zjadłem obiad. Niestety, czeskich knedlików nie było, był tylko austryjacki, smaczny ale to nie to. Kofoli tam nigdy nie mieli, więc Cocacola. Na dodatek okazało się, że im wczoraj padła sieć, więc i WiFi nie działało. Za to podnieśli ceny, za gulasz z knedlikiem i kolą zapłaciłem 265 Kc - straszne.
Dojechałem do Jihlavy zgodnie z planem, stoję na parkingu w samym centrum. Na przeciwko McD i mam nawet sygnał w kamperze. Trochę pochodziłem po centrum, reszta spaceru jutro rano. Parking płatny od 7 do 18 (30 Kc za godzinę), więc noc za darmo.
Dzisiejsze fotki.
Dojechałem do Jihlavy zgodnie z planem, stoję na parkingu w samym centrum. Na przeciwko McD i mam nawet sygnał w kamperze. Trochę pochodziłem po centrum, reszta spaceru jutro rano. Parking płatny od 7 do 18 (30 Kc za godzinę), więc noc za darmo.
Dzisiejsze fotki.
sobota, 27 października 2012
Knedliki w śniegu
Deszcz padał całą noc a rano była mgła. Zaraz za granicą trochę się przetarło i nawet było widać góry. Przez Wiedeń tylko przejechałem, zatrzymywanie się w nim na godzinę czy dwie to by było jak lizanie cukierka przez szybę.
Zaraz za Wiedniem zaczeło padać i tak już pozostało. Później deszcz zmienił się w śnieg który sypie cały czas. Możliwe, że rano obudzę się w zaspie.
Dojechałem do Trebic, kolejne miasto z listy UNESCO. Zaraz za granicą, w kompleksie Ekskalibur, zjadlem knedliki, a tutaj, w Trebic, już jestem po 2 piwach :)
Jutro zwiedzanie dzielnicy żydowskiej i innych ciekawostek a poźniej jazda do Prahy.
Dzisiejsze fotki
Zaraz za Wiedniem zaczeło padać i tak już pozostało. Później deszcz zmienił się w śnieg który sypie cały czas. Możliwe, że rano obudzę się w zaspie.
Dojechałem do Trebic, kolejne miasto z listy UNESCO. Zaraz za granicą, w kompleksie Ekskalibur, zjadlem knedliki, a tutaj, w Trebic, już jestem po 2 piwach :)
Jutro zwiedzanie dzielnicy żydowskiej i innych ciekawostek a poźniej jazda do Prahy.
Dzisiejsze fotki
piątek, 26 października 2012
Węgry-Austria-Węgry
Rano, po śniadaniu pojechałem do Kőszeg, na prawdę warte zobaczenia małe miasteczko, z uroczym rynkiem i centrum.
Okazało się, że najkrótsza droga do Sopron powadzi przez Austrię, więc wiele nie myślałem i pojechałem. Na granicy widać ślady dawnej historii, budynki kontroli granicznej odpowiednio oddalone od siebie, między nimi był szeroki pas zaoranej ziemi niczyjej i obowiązkowe zasieki z drutu kolczastego. Teraz rośnie tam trawa i winorośl.
Soprom ma potężną starówkę a zaparkowanie, zwłaszcza kampera w jej pobliżu na prawdę ne jest proste, wszystko zapchane. Po dwóch okrążeniach centrum znalazłem wreszcie miejsce by postawić Mruczka i poszedłem oglądać. Pisałem wcześniej, że tutaj jeszcze nie byłem, ale dzisiaj nabrałem wątpliwości, będę musiał to sprawdzić. Ale nawet jeśli tu byłem, to z powodu towarzystwa wolę to zapomnieć.
Połaziłem, pooglądałem, pora na obiad. Znalazłem niedrogi lokal z dobrym sygnałem WiFi i korzystam podwójnie.
17:45
Stoję na razie na parkingu w centrum, ul Elżbiety, płatny od 8 do 18 więc za chwilę już darmowy. Ruch duży, samochody, autobusy ale za to mam dobry sygnał WiFi (echhhh to uzależnienie od sieci) i się zastanawiam czy zostać tu na noc, czy przenieść się pod Tesco (czynne 0-24, jest WiFi ale tylko na godzinę).
Dzisiejsze fotki
Okazało się, że najkrótsza droga do Sopron powadzi przez Austrię, więc wiele nie myślałem i pojechałem. Na granicy widać ślady dawnej historii, budynki kontroli granicznej odpowiednio oddalone od siebie, między nimi był szeroki pas zaoranej ziemi niczyjej i obowiązkowe zasieki z drutu kolczastego. Teraz rośnie tam trawa i winorośl.
Soprom ma potężną starówkę a zaparkowanie, zwłaszcza kampera w jej pobliżu na prawdę ne jest proste, wszystko zapchane. Po dwóch okrążeniach centrum znalazłem wreszcie miejsce by postawić Mruczka i poszedłem oglądać. Pisałem wcześniej, że tutaj jeszcze nie byłem, ale dzisiaj nabrałem wątpliwości, będę musiał to sprawdzić. Ale nawet jeśli tu byłem, to z powodu towarzystwa wolę to zapomnieć.
Połaziłem, pooglądałem, pora na obiad. Znalazłem niedrogi lokal z dobrym sygnałem WiFi i korzystam podwójnie.
17:45
Stoję na razie na parkingu w centrum, ul Elżbiety, płatny od 8 do 18 więc za chwilę już darmowy. Ruch duży, samochody, autobusy ale za to mam dobry sygnał WiFi (echhhh to uzależnienie od sieci) i się zastanawiam czy zostać tu na noc, czy przenieść się pod Tesco (czynne 0-24, jest WiFi ale tylko na godzinę).
Dzisiejsze fotki
poniedziałek, 18 października 2010
niedziela, 17 października 2010
sobota, 16 października 2010
wtorek, 31 sierpnia 2010
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
niedziela, 29 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)









