Moje nogi trochę doszły do stanu używalności. Dwa dni posiedziałem spokojnie, poczytałem trochę - powinno byc dobrze.
Jutro dalej w drogę - już ponad tydzień nie jadłem żadnych knedlików :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szklarska Poręba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szklarska Poręba. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 września 2018
poniedziałek, 10 września 2018
Szrenica, żródła Łaby
Na dzisiaj miałem inne, spokojniejsze plany ale pogoda rano mnie podbudowała i zaszalałem.
Najpierw wodospad Kamieńczyk - teraz na dół schodzi się w kaskach (wejście płatne).
Później, doszedłem zielonym szlakiem do średniej stacji kolejki i pojechałem na Szrenicę (bilet 23 zł - drogo).
Na górze trochę się zdziwiłem, bo jakoś inaczej pamiętałem schronisko. Dopiero później uświadomiłem sobie, że teraz są dwa, różne schroniska, to które pamiętam z dawnych lat to schronisko na hali Szrenickiej, a to które teraz widziałem, to schronisko na szczycie Szrenicy. Z wiki dowiedziałem się, że w "moich czasach" to była ruina, dlatego go nie zapamiętałem.
Kilka lat temu, ze Szpindlerowego Mlyna atakowałem źródła Łaby ale wtedy się przeliczyłem z kondycją i odpuściłem. Dzisiaj dotarłem na miejsce (zaledwie pół km od głównego szlaku, ale po czeskiej stronie i kiedyś miejsce było dla nas nieosiągalne). Na miejscu szok - sucho, nic nie cieknie, zero wody. Dlatego też nie ryzykowałem nawet przejścia Łabskiego Wodospadu - pewnie też suchy.
Coś nagrzebałem w smartfonie i nawet nie zauważyłem, że wyłączyłem GPSa, więc przerwałem zapisywanie trasy. Dlatego trasa dzisiejsze jest w dwóch kawałkach - cz. 1 zapisana i cz. 2 odtworzona. Łącznie przeszedłem prawie 20 km.
Plan minimum (pociąg do Liberca i źródła Łaby) na Szklarską wykonałem :)
Najpierw wodospad Kamieńczyk - teraz na dół schodzi się w kaskach (wejście płatne).
Później, doszedłem zielonym szlakiem do średniej stacji kolejki i pojechałem na Szrenicę (bilet 23 zł - drogo).
Na górze trochę się zdziwiłem, bo jakoś inaczej pamiętałem schronisko. Dopiero później uświadomiłem sobie, że teraz są dwa, różne schroniska, to które pamiętam z dawnych lat to schronisko na hali Szrenickiej, a to które teraz widziałem, to schronisko na szczycie Szrenicy. Z wiki dowiedziałem się, że w "moich czasach" to była ruina, dlatego go nie zapamiętałem.
Kilka lat temu, ze Szpindlerowego Mlyna atakowałem źródła Łaby ale wtedy się przeliczyłem z kondycją i odpuściłem. Dzisiaj dotarłem na miejsce (zaledwie pół km od głównego szlaku, ale po czeskiej stronie i kiedyś miejsce było dla nas nieosiągalne). Na miejscu szok - sucho, nic nie cieknie, zero wody. Dlatego też nie ryzykowałem nawet przejścia Łabskiego Wodospadu - pewnie też suchy.
Coś nagrzebałem w smartfonie i nawet nie zauważyłem, że wyłączyłem GPSa, więc przerwałem zapisywanie trasy. Dlatego trasa dzisiejsze jest w dwóch kawałkach - cz. 1 zapisana i cz. 2 odtworzona. Łącznie przeszedłem prawie 20 km.
Plan minimum (pociąg do Liberca i źródła Łaby) na Szklarską wykonałem :)
niedziela, 9 września 2018
Liberec
Wczoraj przejechałem z Wrocławia do Szklarskiej Poręby. Połaziłem trochę po kurorcie - wszędzie królują oscypki.
Różne, różniste - kozie, owcze, kozio-owcze, z różnymi innymi nazwami (bacowskie, Maryny itp). Podobno, te "prawdziwe" czyli 100% owcze to te najdroższe, po 60 zł.
Dzisiaj rano pojechałem pociąguem do Liberca. Za 25 zł przejazd w obie strony i darmowa komunikacja miejska w Libercu. Bilet na kolejkę na Jested tańszy, dopłaciłem 70 koron.
Różne, różniste - kozie, owcze, kozio-owcze, z różnymi innymi nazwami (bacowskie, Maryny itp). Podobno, te "prawdziwe" czyli 100% owcze to te najdroższe, po 60 zł.
Dzisiaj rano pojechałem pociąguem do Liberca. Za 25 zł przejazd w obie strony i darmowa komunikacja miejska w Libercu. Bilet na kolejkę na Jested tańszy, dopłaciłem 70 koron.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

