Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryga. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 sierpnia 2013

Ryga - Jurmala

8:45 Jurmala
Poranny spacerek po plaży już za mną, śniadanie też. Zbieram się powoli, mam ochotę pooglądać z zewnątrz tutejszy  Aquapark. Łotysze chwalą się, że podobno, pod niektórymi względami, najlepszy w całej Europie. Możliwe, ceny też chyba najwyższe - za 2 godziny w sezonie - 20,5E :) Do tego Aquaparku mam jakieś 8 km i mam ochotę pojechać sobie po plaży, drobniutki, ładnie ubity piasek, inni jeżdżą, ja tez mogę spróbować.


Cytując prasę 
Od pierwszego października Łotwa stopniowo będzie przestawiać się na euro. Ceny będą wskazywane w dwóch walutach, a uposażenia będą przelewane zgodnie z kursem. Okres przejściowy ma potrwać trzy miesiące. Już od 1 stycznia 2014 roku euro stanie się oficjalną walutą kraju.
Czyli trzeba wyjeżdżając wydać wszystkie łaty, zostawić sobie kilka monet na pamiątkę - za rok już tylko euro.

14:00 Jurmala
Całkiem sympatycznie się jeździ po plaży rowerem. I sporo osób tak robi, warto.



Trzeba się powoli zbierać do Rygi, gorąco ale w taki dzień nie można sobie tego odpuścić. Warto jechać chociażby by pooglądac na żywo, nad ulicy Grupę MoCarta :)


Dzisiejsze fotki.

sobota, 17 sierpnia 2013

Do Rygi

Noc minęła spokojnie, rano ruszyłem w stronę stolicy Łotwy drogą nad brzegiem morza. Najpierw zatrzymując się na malowniczym parkingu tuż przy plaży gdzie miałem okazję przyglądać się jak wygląda przygotowanie i start osób pływających na desce ze spadochronem (raczej latawcem), Później zjechałem trochę w bok z głównej drogi do muzeum Minchauzena. Z tego co tam wyczytałem w materiałach informacyjnych, to baron mieszkał tam 6 lat ze swoją żoną. Muzeum jak muzeum - wszystkiego po trochę, ale cały kompleks: muzeum, ścieżka  5 km po lesie, plac zabaw dla dzieci, duży okręt- zjeżdżalnia bardzo fajnie zrobione i widać że cieszy się sporym zainteresowaniem ludzi.


Kolejny przystanek, to muzeum rowerów, w prywatnym domu, z całkiem ciekawą kolekcją. Warto tam zajrzeć będąc w pobliżu - wstęp tylko 1 łat.


Zajechałem wreszcie do Rygi i postanowiłem zobaczyć camping City Riga. Ulokowany jest po drugiej stronie rzeki niż stare centrum, ok 2 km od mostu czyli jakieś 5 km od starówki. Koło dużej hali, plac betonowy jako parking, koło niego dwa placyki porośnięte trawą - jeden na namioty, drugi na kampery. Zero drzew więc patelnia straszna, bez klimatyzacji, w słoneczne lato ....... tragedia. Cena spora: kamper 7Ls, człowiek 2 Ls, prąd 2 Ls no i to co mnie dobiło - WiFi 3 Ls za 24 godziny ....... wrrrrrrr. Wychodzi że musiałbym zapłacić za te patelnie 14 Ls za dobę. Pojechałem wiec na znany mi już camping w Jurmali (ok 20 km od centrum Rygi). Mam wrażenie że podrożało, za dobę płacę 13 Ls - kamper 9Ld, człowiek 2 Ls, prąd 2 Ls. ale stoję w cieniu, pod drzewem no i mam WiFI bez opłat. Co prawda (nie wiem po co) zablokowano pewne porty i np gg nie działa, ale za to plaża zaraz obok, a do centrum Rygi, jak w Trójmieście - elektryczką się dojeżdża.

Zauważyłem, że Łotysze "przeprosili" się z językiem rosyjskim. Jak dwa czy trzy lata temu zaczynałem rozmowę po rosyjsku, patrzyli na mnie  niechętnie. Teraz, jak poznają, że ja nie tubylec, natychmiast zaczynają sami po rosyjsku. Skąd ta zmiana ? Sądzę, że wystarczy popatrzeć na rejestracje samochodów zaparkowanych w kurortach - sporo Rosjan, Białorusinów, Litwinów, trochę mniej Estończyków,  widziałem tez kilka polskich samochodów a z tymi wszystkimi nacjami najlepiej porozumieć się po rosyjsku właśnie.

23:00 Jurmala
Przejeżdżając dzisiaj przez Ryga widziałem że coś się dzieje, okazuje się, że zupełnie przypadkiem trafiłem na Dni Rygi  - broszura opisująca cała imprezę jest TUTAJ.


Dzisiejsze fotki.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Dalej Ryga :)

Po deszczowej nocy ranek okazał się rześki i słoneczny. Najpierw spacerek 1,5 km po plaży w jedna stronę i 1,5 km w drugą, bo okazało się ze wczoraj ktoś w okolicy założył nowego geocacha. Do logbooka wpisałem się pod numerem 4 - trzy osoby mnie wyprzedziły. Później szybka decyzja - zostaję tutaj jeszcze jeden dzień, śniadanko i kolejny marsz po plaży (ponad 2 km) do Majori. Z Majori, do Rygi - tradycyjnie pociągiem.


Na początek "zaliczyłem" Muzeum Okupacji - za darmo, ale mają skarbonkę na  datki. Muzeum dotyczy okupacji najpierw hitlerowskiej później sowieckiej. Po Muzeum - spacerek przez most na druga stronę Dałgawy, na Magic Sand czyli wystawę rzeźb piaskowych. Dla dzieciaków na pewno spora frajda, zwłaszcza ze jest duża piaskownica i mogą same sprawdzić swoje talenty. Same rzeźby na zdjęciach wyglądają ciekawiej niż w rzeczywistości :) We mnie zachwytu nie wzbudziły, ale o gustach się nie dyskutuje.
Później mała włóczęga po przez starówkę do części miasta jakiej jeszcze nie oglądałem (brama szwedzka i resztki murów starego miasta) i tam zjadłem obiadek - za 4,90 Lvl więc jak na starówkę, całkiem przyzwoita cena.
Po obiedzie trzeba odpocząć, więc zaokrętowałem się na tutejsza gondolę i zrobiłem  rundkę wokół starówki, czyli kanał i trochę po rzece. Widoczki z wody sympatyczne, wiatr dzisiaj wiał nieźle więc nie czuło się tej wysokiej temperatury jaka tutaj cały czas panuje.
Na koniec dnia - jeszcze jeden cache, ale że był dość daleko od centrum a nogi mi powoli wysiadały, wróciłem pod dworzec tramwajem.

23:55

Zapomniałem wcześniej napisać dokładniej o campingu. W zeszłym roku była to chyba filia NEMO, który jest kilka km dalej na zachód. W tym roku występuje już pod własna nazwą - Camping Jurmala.


Dzisiejsze fotki.  Dzisiaj postój

niedziela, 31 lipca 2011

Ryga

Nie mam siły dzisiaj więcej pisać. Ryga tak jak w zeszłym roku, znów mnie oczarowała.


Zeszłoroczne zdjęcia z Rygi są TUTAJ.
Moja lokalizacja: N 56° 58.015, E 023° 45.467


Dzisiejsze fotki. Przejechałem ok 80 km. Mapka trasy .