Nadal stoję na camper parku Elcampa w Krakowie i czekam na jeszcze jedna lampkę. Po sąsiedzku jest firma sprzedająca m.in. elektryczne skuterki. Fajnie wyglądają, ceny maja przyzwoite ale (zawsze jest jakieś ALE) - akumulatory ciężkie i praktycznie niewyjmowalne, czyli ładować trzeba stawiając cały skuter niedaleko gniazdka z prądem.
Dzisiejsze fotki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
środa, 16 maja 2012
wtorek, 15 maja 2012
Deszczowy Kraków
Od samego rana fachowcy znęcają się nad Mruczkiem. Jak w zeszłym roku, jeden palnik nie chce palić. Dodatkowo, lodówka odmówiła współpracy na gazie. Zgłosiłem też kłopoty z ładowaniem, bo niestety ciągnie się to od zeszłego roku. W Krakowie niewiele ludzi, taka pogoda nie zachęca do spacerów, na rynku praktycznie sama młodzież na szkolnych wycieczkach.
P.S. Tego posta pisze na tablecie :)
A teraz już z Mruczka.
Po spacerze po mokrym rynku u Floriańskiej, zajrzałem do kościoła Mariackiego - ołtarz cały w rusztowaniach i nie widać by przed EURO mieli skończyć. Później wyprawa na Kazimierz, mokry ale dzięki temu pusty. Zatrzymałem się przed jedna z restauracji, pan kelner tak ładnie i fachowo mnie zagadywał, że dałem się namówić i nie żałuję. Później już powrót do Elcampu i odpoczynek.
Dzisiejsze fotki.
poniedziałek, 14 maja 2012
W stronę Krakowa
Całe przedpołudnie przesiedzieliśmy przy komputerze, wprowadzałem ks Edwarda w tajniki Googla i jego różnych usług (blog, mapa, tłumacz itp). Po szybkim obiedzie - wyjazd do Krakowa, do Elcampu. Spory ruch na drodze, ciekawe jak to będzie wyglądało w czerwcu :) Na wieczór dojechałem na miejsce, zaraz zaprzyjaźniłem się ze ślicznym burym kocurem, kolacja i trzeba będzie szybko iść spać - jutro od 8 zabierają się za kamperka.
Dzisiejsze fotki.
Dzisiejsze fotki.
piątek, 26 sierpnia 2011
Pierwsze termy
Rano fachowcy z Elcampu zabrali się za Mruczka. Zauważyli nawet to o czym ja zapomniałem, czyli drobiazg który przytrzymuje otwarte drzwi. Kuchenka ma przeczyszczone wszystkie trzy palniki, nie jest idealnie ale dokładniejsze czyszczenie zostawiam na później, bo trzeba prawie wszystko wyciągać, rozmontowywać, więc będzie to robione KIEDYŚ, razem z czyszczeniem palnika lodówki. Zamka przy oknie nad kuchenka nie dało się wymienić - nie maja takich i chyba już nie są produkowane. Zamek w klapie bagażnika został podklejony, powinien trzymać (wymiana tez nie była możliwa). I nareszcie żaluzja w tylnym oknie się nie zacina :) Dokupiłem jeszcze trzy butelki z płynami do Mruczka no i ponad 500 zł poszło za wszystko.
Zaraz po 12 można było jechać dalej, Po drodze miałem Tyniec, więc zajechałem i pooglądałem opactwo cystersów. Ładnie położone, na skarpie nad Wisłą. Na miejscu sklepik z ich wyrobami - dosłownie wszystko - nawet kabanosy :)
Dalej już nic ciekawego - zakopianka, dzisiaj na szczęście przejezdna. Termometry po drodze pokazywały 35 stopni. Dojechałem do Białki Tatrzańskiej i skorzystałem z promocji, tzn przy wejściu po 20 płaci się mniej za bilet.
Termy Bania zrobione z gustem i pomyślunkiem. Wystrój w stylu góralskim ale nowoczesnym, tzn bez jarmarcznego przesytu i pomieszania. Sporo różnych wodospadów, masaży, bąbelków itp więc mimo sporej ilości ludzi - nie było do tych urządzeń kolejek, nie było żadnego dzwonka jak w termach bukowińskich.
Nocleg planuje tutaj, na parkingu koło term
Lokalizacja: N 49° 23.315, E 20° 05.983
Dzisiejsze fotki. Przejechałem ok 100 km.
Zaraz po 12 można było jechać dalej, Po drodze miałem Tyniec, więc zajechałem i pooglądałem opactwo cystersów. Ładnie położone, na skarpie nad Wisłą. Na miejscu sklepik z ich wyrobami - dosłownie wszystko - nawet kabanosy :)
Dalej już nic ciekawego - zakopianka, dzisiaj na szczęście przejezdna. Termometry po drodze pokazywały 35 stopni. Dojechałem do Białki Tatrzańskiej i skorzystałem z promocji, tzn przy wejściu po 20 płaci się mniej za bilet.
Termy Bania zrobione z gustem i pomyślunkiem. Wystrój w stylu góralskim ale nowoczesnym, tzn bez jarmarcznego przesytu i pomieszania. Sporo różnych wodospadów, masaży, bąbelków itp więc mimo sporej ilości ludzi - nie było do tych urządzeń kolejek, nie było żadnego dzwonka jak w termach bukowińskich.
Nocleg planuje tutaj, na parkingu koło term
Lokalizacja: N 49° 23.315, E 20° 05.983
Dzisiejsze fotki. Przejechałem ok 100 km.
czwartek, 25 sierpnia 2011
Kraków
Z ulicy Wenecja do sukiennic
prowadził mnie Artur i Ronard
a to nie takie proste, gdy jest tyle kamienic
i gdy noc zielono-szalona
bo trzeba, proszę państwa, przez cały nocny Kraków
Dojechałem, na nocleg stoję w Elcampie(za darmo - płatny prąd, jeśli się podłączam i woda - jeśli chce nalać).
Do miasta dojazd autobusami 112 lub 164, bilet można kupić u kierowcy ale trzeba mieć odliczona kwotę
Dzisiejsze fotki. Przejechałem ok 300 km.
prowadził mnie Artur i Ronard
a to nie takie proste, gdy jest tyle kamienic
i gdy noc zielono-szalona
bo trzeba, proszę państwa, przez cały nocny Kraków
Dojechałem, na nocleg stoję w Elcampie(za darmo - płatny prąd, jeśli się podłączam i woda - jeśli chce nalać).
Do miasta dojazd autobusami 112 lub 164, bilet można kupić u kierowcy ale trzeba mieć odliczona kwotę
Dzisiejsze fotki. Przejechałem ok 300 km.
poniedziałek, 27 września 2010
niedziela, 26 września 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)

