Robiłem dzisiaj zakupy na sobotę i niedzielę i okazało się, że rozsądny obiad kosztuje ok 3 euro. Gotowy kotlet 100 g czy pieczone udka kurczaka, to 1,5 e (najtańsza pozycja, inne są po 2 i więcej). Jakieś pomidory buraczki czy surówka ponad 1 e. Do tego ryż który trzeba ugotować, mięso podgrzać i wychodzi ok 3e. Obiady w ramach 5zw MENU, w tym roku to 3,60, jest zupa i nie trzeba zmywać. W soboty i niedziele tego nie ma i wtedy obiad jest droższy.
Zacząłem liczyć globalny koszt pobytu tutaj. Postój na campingu, poza sezonem to 9,55e. Obiad niech będzie to 3,60e.
Śniadania, kolację, jak w domu.
Doliczając prąd (rozliczany licznikiem) wychodzi za dobę około 14e i za miesiąc 420e, czyli ok 1800 zł. śniadania i kolacje, ciasta, lody itp niech to będzie ok 10 zł dziennie czyli 300 za kiesiąc. Do tego jeszcze koszt dojazdu to ok 400 zł.
I tak mam łączna kwotę 2500 zł za cały miesiąc.
W tym są jeszcze nielimitowane kąpiele termalne.
czwartek, 11 października 2018
Rachunki
środa, 10 października 2018
Komarno, twierdza
Od rana lata i hałasuje helikopter, więc postanowiłem sprawdzić, co się dzieje. Otóż w twierdzy dzisiaj jakaś uroczystość połączona z pokazami antyterrorystów. Policji, miejskiej policji i panów w kominiarkach zatrzęsienie, parking przed hotelem pilnowany jak nigdy.
Policjanci, których zagadałem namówili mnie na wejście do środka.
Wszedłem, pooglądałem, nic się ciekawego nie dzieje, na scenie jakiś zespół się produkuje.
Sprzętu niewiele, więc pewnie główna atrakcja to będzie hałasujący helikopter.
Po pół godziny czekania, postanowiłem wyjść i tu ZONK. Teren gdzie zgromadzono publiczność szczelnie ogrodzony płotkami, obsadzony terrorystami, praktycznie zakładnicy :) Pytam się ochroniarzy, jak wyjść - nie da się, trzeba czekać do końca imprezy czyli gdzie do 13 :)
Dopiero jakiegoś medyka udało mi się przekonać, że chcę wyjść, od się dogadał z jednym antyterrorystą, a ten po konsultacjach z kilkoma zwierzchnikami, osobiści odprowadził mnie do już zamkniętej bramy. A za bramą stoją chętni by wejść i ich też już nie wpuszczają :)
KABARET, normalny kabaret :) :) :)
Policjanci, których zagadałem namówili mnie na wejście do środka.
Wszedłem, pooglądałem, nic się ciekawego nie dzieje, na scenie jakiś zespół się produkuje.
Sprzętu niewiele, więc pewnie główna atrakcja to będzie hałasujący helikopter.
Po pół godziny czekania, postanowiłem wyjść i tu ZONK. Teren gdzie zgromadzono publiczność szczelnie ogrodzony płotkami, obsadzony terrorystami, praktycznie zakładnicy :) Pytam się ochroniarzy, jak wyjść - nie da się, trzeba czekać do końca imprezy czyli gdzie do 13 :)
Dopiero jakiegoś medyka udało mi się przekonać, że chcę wyjść, od się dogadał z jednym antyterrorystą, a ten po konsultacjach z kilkoma zwierzchnikami, osobiści odprowadził mnie do już zamkniętej bramy. A za bramą stoją chętni by wejść i ich też już nie wpuszczają :)
KABARET, normalny kabaret :) :) :)
wtorek, 9 października 2018
Székesfehérvár
Wreszcie udało mi się pooglądać najstarsze miasto Węgier i ich pierwszą stolicę. Kiedyś Mruczkiem wjechałem do niego ale nie udało się znaleźć bezpiecznego miejsca na zaparkowanie i zrezygnowałem. Miasto, a raczej jego starówka ma swój urok, swój czar.
Pociąg do i z Székesfehérvár jeździ dwa razy dziennie.
Nie chciałem czekać do wieczora na pociąg powrotny - wybrałem więc drogę przez Budapeszt :)
I jeszcze udało mi się pomoczyć w basenie po powrocie.
Pociąg do i z Székesfehérvár jeździ dwa razy dziennie.
Nie chciałem czekać do wieczora na pociąg powrotny - wybrałem więc drogę przez Budapeszt :)
I jeszcze udało mi się pomoczyć w basenie po powrocie.
poniedziałek, 8 października 2018
Poniedziałek
Chmur jeszcze trochę było ale ciepło się robi z godziny na godzinę.
Jadąc dzisiaj na koniec Komarna do sklepów natknąłem się na stertę orzechów włoskich.
Leżały na trawie, koło drogi, tak, jakby ktoś celowo je tam pozbierał. Niewiele myśląc załadowałem całą torbę - będzie na zimę i przyszłoroczne taratory :)
Jadąc dzisiaj na koniec Komarna do sklepów natknąłem się na stertę orzechów włoskich.
Leżały na trawie, koło drogi, tak, jakby ktoś celowo je tam pozbierał. Niewiele myśląc załadowałem całą torbę - będzie na zimę i przyszłoroczne taratory :)
niedziela, 7 października 2018
Pochmurna, leniwa niedziela
Pieczone udka kurczaka, miska ryżu i pomidorki - pyszny obiadek.
I oczywiście rano i po południu basen
I oczywiście rano i po południu basen
sobota, 6 października 2018
I znowu Győr
Po porannych kąpielach pojechałem znowu do Győr - za darmo, sympatycznym pociągiem, żal by było nie skorzystać.
Zaliczony obiad i kolejne dwa geocache.
Zaliczony obiad i kolejne dwa geocache.
piątek, 5 października 2018
Darmowe przejazdy
U Madziarów koleje (osobowe) są dla seniora za darmo. Za miejscówkę w IC trzeba dopłacić (na trasie do Budapesztu to ok 400 ft czyli 5 zł. Miejscówka na pośpieszny do 175 ft. Do ewentualnej 1 klasy tez konieczna jest dopłata.
Na Słowacji też podróżowanie pociągami dla seniora (już od 62) jest darmowe, ale ..... trzeba sobie wyrobić kartę podróżnego (wymagane aktualne zdjęcie) i później na każdy wyjazd trzeba pobrać w kasie odpowiedni, darmowy bilet.
Tak się zastanawiam, czy warto szukać zakładu fotograficznego ? :)
Na Słowacji też podróżowanie pociągami dla seniora (już od 62) jest darmowe, ale ..... trzeba sobie wyrobić kartę podróżnego (wymagane aktualne zdjęcie) i później na każdy wyjazd trzeba pobrać w kasie odpowiedni, darmowy bilet.
Tak się zastanawiam, czy warto szukać zakładu fotograficznego ? :)
czwartek, 4 października 2018
Budapest
Powtórzyłem po ponad 40 latach ten sam manewr, czyli jednośladem ze Słowacji na dworzec kolejowy i pociągiem do Budapesztu.
Super się jeździ za darmo - w pociągu tylko pokazałem DO, w metrze dwa razy trafiłem na kontrolę biletów - też tylko pokazałem dokument i spokój.
Metro, autobusy, tramwaje (ten zębaty też) za darmo dla seniora :) W sumie wydałem dzisiaj 3 tys forintów czyli ok 40 zł - kawa rano, bilet na kolejkę pionierską, obiad i kawa przed wyjazdem. Sam bilet kolejowy w jedną stronę to 2.200 ft :)
Budapeszt jest jak zawsze piękny.
Chyba na wiosnę trzeba będzie na kilka dni do niego zawitać.
Super się jeździ za darmo - w pociągu tylko pokazałem DO, w metrze dwa razy trafiłem na kontrolę biletów - też tylko pokazałem dokument i spokój.
Metro, autobusy, tramwaje (ten zębaty też) za darmo dla seniora :) W sumie wydałem dzisiaj 3 tys forintów czyli ok 40 zł - kawa rano, bilet na kolejkę pionierską, obiad i kawa przed wyjazdem. Sam bilet kolejowy w jedną stronę to 2.200 ft :)
Budapeszt jest jak zawsze piękny.
Chyba na wiosnę trzeba będzie na kilka dni do niego zawitać.
środa, 3 października 2018
Środa
I znowu mi się udało między kolejnymi falami deszczy zrobić zakupy.
Mam nadzieję, że jutro będzie spokojniej, bo mam pewne plany :)
Mam nadzieję, że jutro będzie spokojniej, bo mam pewne plany :)
wtorek, 2 października 2018
Wtorek
Prawie cały dzień pochmurno, trochę padało. Po południu krótka ulewa, później tęcza i niebieskie niebo.
Teraz widać gwiazdy, ciekawe, jaka jutro będzie pogoda.
Teraz widać gwiazdy, ciekawe, jaka jutro będzie pogoda.
poniedziałek, 1 października 2018
Poniedziałek
Zimno, mało słońca. Niestety nie wypaliły wieczorne kąpiele - myją basen i wymieniają wodę.
Za to poradziłem sobie z dahonkiem, Od dłuższego czasu mam problemy z przerzutką, od kilku dni jeździłem praktycznie ja jednym biegu.Planowałem oddać go do naprawy po powrocie ale sam pogrzebałem i wygląda na to że dałem radę :)
Jutro ma podobno padać :(
Za to poradziłem sobie z dahonkiem, Od dłuższego czasu mam problemy z przerzutką, od kilku dni jeździłem praktycznie ja jednym biegu.Planowałem oddać go do naprawy po powrocie ale sam pogrzebałem i wygląda na to że dałem radę :)
Jutro ma podobno padać :(
niedziela, 30 września 2018
Bardzo leniwa niedziela
Niby słoneczko świeci, ale zimno a jak trochę powieje to nawet lodowato.
Poza moczeniem się w basenie, wypadem do Billi po pieczona udka na dzisiejszy i jutrzejszy obiad - cały dzień spędziłem na campingu.
Poza moczeniem się w basenie, wypadem do Billi po pieczona udka na dzisiejszy i jutrzejszy obiad - cały dzień spędziłem na campingu.
sobota, 29 września 2018
Madziarska sobota
Od rana wieje i wieje, aż musiałem znowu złożyć markizę, nie będę ryzykował połamania czy wyrwania.
Okazuje się, że nie tylko cała komunikacja miejska w Budapeszcie jest dla seniorów 65+ darmowa ale i cała komunikacja kolejowa, w całym kraju jest dla nas za darmo. W IC trzeb wykupić tyko miejscówkę za niecałe 10 zł i można szaleć :) Przetestowałem to dzisiaj na trasie do Győr. Pół godziny eleganckim osobowym, nawet z działającym WiFi.
Trochę pochodziłem po mieście, sporo się poprawiło od mojego ostatniego tam pobytu ale wiatr skutecznie przeszkadzał w spacerze.
Okazuje się, że nie tylko cała komunikacja miejska w Budapeszcie jest dla seniorów 65+ darmowa ale i cała komunikacja kolejowa, w całym kraju jest dla nas za darmo. W IC trzeb wykupić tyko miejscówkę za niecałe 10 zł i można szaleć :) Przetestowałem to dzisiaj na trasie do Győr. Pół godziny eleganckim osobowym, nawet z działającym WiFi.
Trochę pochodziłem po mieście, sporo się poprawiło od mojego ostatniego tam pobytu ale wiatr skutecznie przeszkadzał w spacerze.
piątek, 28 września 2018
Komarno, piątek
Ustawiana wczoraj w Komarom estrada dzisiaj zniknęła. Nie mam pojęcia co to była za impreza, nie widziałem żadnego plakatu i na stronie miasta też nie ma żadnej informacji. Trudno.
Dzisiaj ciepło, chyba ponad 20 stopni nawet było więc zaszalałem - ponad 20 km na dahonku :)
Prognoza na weekendmówi, że będzie dalej bezchmurnie chociaż już nie tak gorąco jak dzisiaj, zobaczymy.
Dzisiaj ciepło, chyba ponad 20 stopni nawet było więc zaszalałem - ponad 20 km na dahonku :)
Prognoza na weekendmówi, że będzie dalej bezchmurnie chociaż już nie tak gorąco jak dzisiaj, zobaczymy.
czwartek, 27 września 2018
Komarno, czwartek
Słoneczko świeci, wiatru nie ma ale lodowato.
W sobotę i niedziele szykuje się wielkie święto fortecy po stronie węgierskiej. Pokazy militarne, konkurs gotowania gulaszu.
A w centrum Komarom budują jakąś scenę i stawiają budki handlowe. Nigdzie nie znalazłem żadnej informacji co to ma być, trzeba będzie dzisiaj podjechać i powęszyć co to ma być.
W sobotę i niedziele szykuje się wielkie święto fortecy po stronie węgierskiej. Pokazy militarne, konkurs gotowania gulaszu.
A w centrum Komarom budują jakąś scenę i stawiają budki handlowe. Nigdzie nie znalazłem żadnej informacji co to ma być, trzeba będzie dzisiaj podjechać i powęszyć co to ma być.
środa, 26 września 2018
Komarno, środa
No i wypogodziło się. Niebieskie niebo, wiaterek ledwie ledwie - tylko zimno.
Rano, po śniadaniu, dogrzewanie w basenie, później już chłód nie straszny. Pod wieczór, przed kolacją powtórka basenu i jest super
Pod pozorem zakupów przejechałem sobie na dahonku ponad 12 km.
Na obiad wreszcie skończyłem ryż, który przejeździł Mruczkiem chyba 5 lat :)
Trzeba kupić nową porcję.
Rano, po śniadaniu, dogrzewanie w basenie, później już chłód nie straszny. Pod wieczór, przed kolacją powtórka basenu i jest super
Pod pozorem zakupów przejechałem sobie na dahonku ponad 12 km.
Na obiad wreszcie skończyłem ryż, który przejeździł Mruczkiem chyba 5 lat :)
Trzeba kupić nową porcję.
wtorek, 25 września 2018
Komarno, wtorek
Wieje, zimno, paskudnie. Na szczęście jest basem z ciepłą wodą.
Śnieg w Tatrach, śnieg na Pradedzie, na Snieżce a jutro w nocy może i tutaj będzie poniżej zera.
Dla odmiany dzisiaj na obiad poszedłem do knajpy. Za 3,60 solidny obiad w Hubertusie.
Tzw kotlet Holsztyn, czyli smażony kotlet schabowy z jajkami sadzonymi na wierzchu i opiekane ziemniaczki.
Pewnie jeszcze do nich zajrzę na obiad.
Śnieg w Tatrach, śnieg na Pradedzie, na Snieżce a jutro w nocy może i tutaj będzie poniżej zera.
Dla odmiany dzisiaj na obiad poszedłem do knajpy. Za 3,60 solidny obiad w Hubertusie.
Tzw kotlet Holsztyn, czyli smażony kotlet schabowy z jajkami sadzonymi na wierzchu i opiekane ziemniaczki.
Pewnie jeszcze do nich zajrzę na obiad.
poniedziałek, 24 września 2018
Poniedziałek
W nocy wiało jak dzikie, po nocy składałem markizę, i padało. Rano nawet się wypogodziło, udało się porobić małe zakupy i tu i po madziarskiej stronie.
Ledwie zjadłem obiad, przyszły kolejne ciemne chmury i znowu pada.
Jutro ma być podobno już trochę spokojniej.
Ledwie zjadłem obiad, przyszły kolejne ciemne chmury i znowu pada.
Jutro ma być podobno już trochę spokojniej.
niedziela, 23 września 2018
Niedziela
Jak to na termach, czyli woda, lenistwo, woda, lenistwo :)
Dzisiaj jeszcze na dahonku zaliczyłem dwa cache. Udało się między deszczami. Jutro trzeba się wybrać na drugą stronę Dunaju po nową porcję winogron.
sobota, 22 września 2018
Komarno
Zgodnie z zapowiedziami - zimno, pada, wieje. Za to woda w basenie ciepła, więc na taka pogodę w sam raz.
Niewiele się zmieniło przez rok, może oprócz cen - tzw menu, czyli obiady droższe o ok 10% w porównaniu do zeszłego roku.
Niewiele się zmieniło przez rok, może oprócz cen - tzw menu, czyli obiady droższe o ok 10% w porównaniu do zeszłego roku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















