czwartek, 5 lipca 2018
Szyndzielnia
Lato, ładna pogoda i jakoś dziwnie pusto. Camping pusty, w sumie chyba tylko dwa kampery, jakieś dwie przyczepki i może trzy namioty. Kolejka na Szyndzielnię jeździ pusta.
Dziwne, bardzo dziwne. Na górę wjechałem sobie wygodnie, gondolą i dalej na nogach. Na trasie też niewiele ludzi. W schronisku na Szyndzielni jedna grupa młodzieży, w schronisku na Koziej Górze też grupa dzieciaków. A na trasie mniej niż 10 osób spotkałem.Moja dzisiejsza trasa wygląda tak
Dziwne, bardzo dziwne. Na górę wjechałem sobie wygodnie, gondolą i dalej na nogach. Na trasie też niewiele ludzi. W schronisku na Szyndzielni jedna grupa młodzieży, w schronisku na Koziej Górze też grupa dzieciaków. A na trasie mniej niż 10 osób spotkałem.Moja dzisiejsza trasa wygląda tak
środa, 4 lipca 2018
Bielsko Biała
W dokumentach mam wpisane: urodzony w Bielsku Białej.
Poza kilkoma pierwszymi dniami życia byłem w tym mieście chyba tylko raz, przejazdem.Postanowiłem nadrobić te zaległości i poznać trochę to miasto i jego okolice.
Poza kilkoma pierwszymi dniami życia byłem w tym mieście chyba tylko raz, przejazdem.Postanowiłem nadrobić te zaległości i poznać trochę to miasto i jego okolice.
Więcej zdjęć TUTAJ.
wtorek, 31 października 2017
Wesołe jest życie "staruszka"
Aquapark zmieniło zasady.
Jeśli cenicie Państwo aktywny styl życia, dbacie o zdrowie i dobrą formę fizyczną, zapraszamy do skorzystania z oferty specjalnej kierowanej do osób powyżej 55 roku życia. Codziennie w godzinach od 8.00-13.00* macie Państwo możliwość nabycia biletów upoważniających do spędzenia 3 godzin w Basenach Rekreacyjnych, Saunarium, Siłowni oraz Fitness.
3 godziny (Baseny Rekreacyjne, Saunarium, Siłownia&Fitness) – 15 zł
Czyli drożej, w lipcu bilet kosztował 10 zł, za to można go kupić do 13 a nie do 11. Super, moje połączenie kolejowe zadziała.
O 12,10 wysiadam z pociągu, na basen, o 16 na Bujwida, na obiad i o 19,30 pociąg powrotny.
poniedziałek, 30 października 2017
Wrocław 30.10
Z roku na rok Wrocław się zmienia, pięknieje. Pobudowali nowe domy, stare odnowili, pomalowali, umyli.
Rosną też różne problemy. Parkingów ubywa, samochodów przybywa.
Fajne miejsce, placyk przed bramą wjazdową na Stadion Olimpijski zastawione słupkami a znaki drogowe P zniknęly.
Plac na obrzeżach Ostrowia Tumskiego opalikowany.
Dzisiaj obserwowałem korek, od mostu Szczytnickiego do Grunwaldzkiego (pewnie i tak był dłuższy) bez wypadku, tak .... normalnie.
Szczęśliwie po 22 udało mi się po kilku podejściach znaleść dobre miejsce dla Mruczka na parkingu przy Aqaparku.
poniedziałek, 16 października 2017
Ścieżka w obłokach
Piękna pogoda, czyste niebo, ciepło, wybrałem się więc w masyw Śnieżnika, na ścieżkę w obłokach.
Jak to ja nie doczytałem dokładnie. Na miejscu okazało się, że wielu polaków było zdziwionych że wyciąg nie działa. Fakt, na polskojęzycznej wersji strony nie ma słowa o terminach, ale ja czytałem czeską a tam ja wół jest napisane: LANOVKA V PROVOZU POUZE PÁ - NE 9:30 - 17:00.
Można oczywiście wydrapać się na własnych nogach: 4 km, wysokość do pokonania ok 420 m - minimum 2 godziny. Ale ja tam jeszcze wrócę :)
Po drodze widoki niesamowite. Zachwycałem się kiedyś kolorami gór Bukowych (Słowacja i Madziary) ale tamto to nic w porównaniu do Jeseników. Klony, brzozy, jesiony, lipy, buki i pewnie jeszcze jakieś plus zielone iglaki - wrażenia niesamowite, zwłaszcza w ostrym słońcu.
Pełna skala od jasnożółtych, przez pomarańczowe, do krwisto czerwonych i brązowych.
Tak wygląda przejazd z Mikulovic do Pisecznej.
Jak to ja nie doczytałem dokładnie. Na miejscu okazało się, że wielu polaków było zdziwionych że wyciąg nie działa. Fakt, na polskojęzycznej wersji strony nie ma słowa o terminach, ale ja czytałem czeską a tam ja wół jest napisane: LANOVKA V PROVOZU POUZE PÁ - NE 9:30 - 17:00.
Można oczywiście wydrapać się na własnych nogach: 4 km, wysokość do pokonania ok 420 m - minimum 2 godziny. Ale ja tam jeszcze wrócę :)
Po drodze widoki niesamowite. Zachwycałem się kiedyś kolorami gór Bukowych (Słowacja i Madziary) ale tamto to nic w porównaniu do Jeseników. Klony, brzozy, jesiony, lipy, buki i pewnie jeszcze jakieś plus zielone iglaki - wrażenia niesamowite, zwłaszcza w ostrym słońcu.
Pełna skala od jasnożółtych, przez pomarańczowe, do krwisto czerwonych i brązowych.
Tak wygląda przejazd z Mikulovic do Pisecznej.
sobota, 23 września 2017
Złote myśli
Czesi mówią tak:
Burčáku vypít tolik, kolik má člověk v těle krve, tedy osm litrů, aby se organizmus celkově pročistil. To říkají vinaři.
Z tego wynika, że kupiłem stanowczo za mało. Podobno w Jeseniku, w albercie można kupić, trzeba będzie sprawdzić w przyszłym tygodniu.
Burčáku vypít tolik, kolik má člověk v těle krve, tedy osm litrů, aby se organizmus celkově pročistil. To říkají vinaři.
Z tego wynika, że kupiłem stanowczo za mało. Podobno w Jeseniku, w albercie można kupić, trzeba będzie sprawdzić w przyszłym tygodniu.
piątek, 22 września 2017
Małe podsumowanie
Dzisiaj cały dzień powrót, W Komarnie padało, w Zlatych Horach padało a po drodze nawet widziałem słońce na niebie.
W sumie, licząc dwa dni jazdy - 11 dniowy wyjazd. Dwa noclegi (pierwszy i ostatni) darmowe, na parkingu przed campingiem. Za osiem nocy płatnych razem z prądem zapłaciłem 442 zł
Prąd na licznik, 8 dni kosztowało mnie 5,20 e czyli niecałe 25 zł. U nas za prąd przeważnie płaci się ryczałtem - od 15 zł za dobę - nieźle na ty zarabiają.
Po drodze kupiłem sobie butelkę burczaka czyli młodego prawie-wina, jeszcze fermentującego i pachnącego drożdżami.
Trafił mi się bardzo słodki - ale smaczny :)
11 listopada jest w Komarnie Ondrejsky Jarmok - zastanawiam, się, może powtórzyć wyjazd ?
W sumie, licząc dwa dni jazdy - 11 dniowy wyjazd. Dwa noclegi (pierwszy i ostatni) darmowe, na parkingu przed campingiem. Za osiem nocy płatnych razem z prądem zapłaciłem 442 zł
Prąd na licznik, 8 dni kosztowało mnie 5,20 e czyli niecałe 25 zł. U nas za prąd przeważnie płaci się ryczałtem - od 15 zł za dobę - nieźle na ty zarabiają.
Po drodze kupiłem sobie butelkę burczaka czyli młodego prawie-wina, jeszcze fermentującego i pachnącego drożdżami.
Trafił mi się bardzo słodki - ale smaczny :)
11 listopada jest w Komarnie Ondrejsky Jarmok - zastanawiam, się, może powtórzyć wyjazd ?
czwartek, 21 września 2017
Spacerek do Madziarów
Wczoraj było pochmurno ale na szczęście nie padało. Poszedłem na nogach na druga stronę Dunaju, po paprykę i winogrona. W sumie spacerek ok 8 km.
Dzisiaj, niestety od samego rana leje. Śmiesznie wyglądają ludzie na ulicy, w szlafroku, klapkach i z parasolem (na basen trzeba przejść przez ulicę) :)
Dzisiaj, niestety od samego rana leje. Śmiesznie wyglądają ludzie na ulicy, w szlafroku, klapkach i z parasolem (na basen trzeba przejść przez ulicę) :)
wtorek, 19 września 2017
Pogoda zdechła
Wczoraj było całkiem przyjemnie, pogoda w sam raz na rowerek. W sumie przejechałem ponad 20 km. Wieczorem zaczęło padać i pada i pada i końca nie widać. Patrząc na sat24.com nie wygląda to ciekawie.
13:10
Wróciłem właśnie z obiadu a obok mnie rozkładają się Holendrzy - przyczepka. Oboje w ślicznych, klasycznych sabotach. Może uda mi się później zrobić jakieś zdjęcie.
Upolowałem :)
13:10
Wróciłem właśnie z obiadu a obok mnie rozkładają się Holendrzy - przyczepka. Oboje w ślicznych, klasycznych sabotach. Może uda mi się później zrobić jakieś zdjęcie.
Upolowałem :)
niedziela, 17 września 2017
I po święcie wina - niedziela
Kupony udało się przepić. W piątek 350 ml, 2 sobotę 250 ml - dobre winko n madziarskim klimacie w ogóle nie idzie do głowy. Aż miło popatrzeć, sporo ludzi, każdy z kieliszkiem w ręce, kieliszkiem co jakiś czas napełnianym od nowa - a pijanych czy tylko podpitych nie widać.
Pogoda trochę pokrzyżowała palny organizatorów - w czwartek nie było wieczornego koncertu - wichura i deszcz wypłoszył towarzystwo. W piątek w miarę ładnie, tylko wieczorem zaczęło padać i padało całą noc więc w sobotę konkurs gotowania zupy fasolowej odwołano. Cała sobota znośna, ale koło 21 zaczęło mocno padać, więc kupiłem ostatnią porcję winka i szybko do kamperka. Całą noc lało a teraz chmura osiadła na ziemi.
Basen zapchany - jak to w weekendy, tubylcy chętnie go nawiedzają.
Trzeba iść na druga stronę Dunaju po kolejnego "tygryska" czyli bułka z ostrą papryką :)
Pogoda trochę pokrzyżowała palny organizatorów - w czwartek nie było wieczornego koncertu - wichura i deszcz wypłoszył towarzystwo. W piątek w miarę ładnie, tylko wieczorem zaczęło padać i padało całą noc więc w sobotę konkurs gotowania zupy fasolowej odwołano. Cała sobota znośna, ale koło 21 zaczęło mocno padać, więc kupiłem ostatnią porcję winka i szybko do kamperka. Całą noc lało a teraz chmura osiadła na ziemi.
Basen zapchany - jak to w weekendy, tubylcy chętnie go nawiedzają.
Trzeba iść na druga stronę Dunaju po kolejnego "tygryska" czyli bułka z ostrą papryką :)
sobota, 16 września 2017
Fasolowa sobota
Dzisiaj, oprócz tradycyjnego popijania winka, dwie dodatkowe imprezy.
Pierwsza, to konkurs gotowania zupy fasolowej
Pre účastníkov organizátori bezplatne poskytnú:
Druga impreza, to targi producentów miodu w hali sportowej, zaraz koło campingu.
Całą noc padało, na szczęście teraz przestało. Zupa fasolowa z deszczówką - nie wiem czy to dobry przepis.
Pierwsza, to konkurs gotowania zupy fasolowej
Pre účastníkov organizátori bezplatne poskytnú:
- 1 kus cca. 1,5 kg údeného kolena
- 1 kg údenej klobásy
- chlieb
- 1 altánok 3×3 m – podľa požiadavky
- 1 stôl
- palivové drevo k vareniu
- možnosť odberu pitnej vody
Druga impreza, to targi producentów miodu w hali sportowej, zaraz koło campingu.
Całą noc padało, na szczęście teraz przestało. Zupa fasolowa z deszczówką - nie wiem czy to dobry przepis.
piątek, 15 września 2017
Vinne korzo
W nocy padało a od rana lodowaty wiatr. Wszystkie sklepy pozamykane (święto) więc po pieczywo pojechałem za Dunaj, do madziarów.
Wieczorem - korzo i winko. Miła, sympatyczna atmosfera, chociaż każdy chodzi z kieliszkiem i popija.
Na filmiku to wygląda tak:
Wieczorem - korzo i winko. Miła, sympatyczna atmosfera, chociaż każdy chodzi z kieliszkiem i popija.
Na filmiku to wygląda tak:
czwartek, 14 września 2017
Słowackie święto
Jutro na Słowacji wielkie święto.
Sviatok Sedembolestnej Panny Márie – Národný a štátny sviatok Slovenska
Słowacy zaczynają już dziś trzydniowe obchody takim świętem:
W centrum jest kamerka internetowa, więc można podglądać na żywo.
Sviatok Sedembolestnej Panny Márie – Národný a štátny sviatok Slovenska
Słowacy zaczynają już dziś trzydniowe obchody takim świętem:
W centrum jest kamerka internetowa, więc można podglądać na żywo.
środa, 13 września 2017
Komarno/Komarom
Dawno mnie u Madziarów nie było.
Patrząc na mapę, porównałem kilka odległości.
Jak widać, do Komarna mam bliżej niż np do Warszawy :)
Cały dzień jazdy, nocleg, za darmo, na parkingu koło campingu.
Rano się zarejestrowałem, obowiązkowe pluskanie, langosz z czosnkiem, obiadek - czyli typowy dzień na termach. Jutro zaczyna się trzydniowa impreza w parku koło twierdzy.
--------------------------
Zdjęcia do oglądania są TUTAJ.
Patrząc na mapę, porównałem kilka odległości.
Jak widać, do Komarna mam bliżej niż np do Warszawy :)
Cały dzień jazdy, nocleg, za darmo, na parkingu koło campingu.
Rano się zarejestrowałem, obowiązkowe pluskanie, langosz z czosnkiem, obiadek - czyli typowy dzień na termach. Jutro zaczyna się trzydniowa impreza w parku koło twierdzy.
--------------------------
Zdjęcia do oglądania są TUTAJ.
sobota, 3 czerwca 2017
Trzy dni we Wrocławiu
We wrocławskim Aquaparku zrobili promocje dla seniorów (tutaj liczą już od 55 lat) i można w dzień powszedni rano kupić za 10 zł bilet trzygodzinny na wszystko czyli baseny, saunarium i siłownię.
Poprzednio, jak byłem w Aquaparku, kupiłem bilet tylko na baseny i nie bylem zachwycony. Ta część jest adresowana głownie dla dzieciaków i one maja dużo frajdy - taki ktoś jak ja, już o wiele mniej. Poszedłem więc od razu zwiedzać dalej, czyli saunarium. Cisza spokój, sami dorośli, kilka saun - każda inna, z innymi parametrami, kilka niecek z bąbelkami działającymi na okrągło. To co mi sie od razu rzuciło w oczy to golasy (obu płci). Dopiero później doczytałem, oficjalnie zalecane jest moczenie się bez stroju kąpielowego. Jedna sauna jest wydzielona tylko dla pań - wszystkie pozostałe obiekty w saunarium sa koedukacyjne. Jest kawałek plaży trawiastej, gdzie na leżaczkach leżą golasy. Zacząłem się zastanawiać, kiedy obrońcy moralności zaczną blokadę Aquaparku i jakieś zbiorowe modły przed wejściem (jak kiedyś przed Teatrem Polskim) - przecież to demoralizacja i zgorszenie - gołe baby o goli faceci RAZEM !! Na pewno będę tam częściej zaglądał.
W sobotę był główny dzień 9 już edycji Europy na widelcu - zorganizowanej wg pomysłu Makłowicza, który zresztą był też dzisiaj, pooglądać go można było na żywo i z bliska.
Zorganizowane fajnie - kupuje się talony, każdy za 5 zł i każda porcja dania kosztuje dokładnie jeden talon. Zainwestowałem 30zł, czyli kupiłem 6 kuponów i się najadłem. Na przystawkę była papryka faszerowana, później zupa cebulowa (francuska - nie zachwyciła mnie, moja mi bardziej smakuje), kapusta kiszona po bawarsku (coś w rodzaju bigosu), portugalski dorsz zapiekany pod beszamelem, francuski creme brulee i słowackie naleśniki. Pełne menu TUTAJ.
Poprzednio, jak byłem w Aquaparku, kupiłem bilet tylko na baseny i nie bylem zachwycony. Ta część jest adresowana głownie dla dzieciaków i one maja dużo frajdy - taki ktoś jak ja, już o wiele mniej. Poszedłem więc od razu zwiedzać dalej, czyli saunarium. Cisza spokój, sami dorośli, kilka saun - każda inna, z innymi parametrami, kilka niecek z bąbelkami działającymi na okrągło. To co mi sie od razu rzuciło w oczy to golasy (obu płci). Dopiero później doczytałem, oficjalnie zalecane jest moczenie się bez stroju kąpielowego. Jedna sauna jest wydzielona tylko dla pań - wszystkie pozostałe obiekty w saunarium sa koedukacyjne. Jest kawałek plaży trawiastej, gdzie na leżaczkach leżą golasy. Zacząłem się zastanawiać, kiedy obrońcy moralności zaczną blokadę Aquaparku i jakieś zbiorowe modły przed wejściem (jak kiedyś przed Teatrem Polskim) - przecież to demoralizacja i zgorszenie - gołe baby o goli faceci RAZEM !! Na pewno będę tam częściej zaglądał.
W sobotę był główny dzień 9 już edycji Europy na widelcu - zorganizowanej wg pomysłu Makłowicza, który zresztą był też dzisiaj, pooglądać go można było na żywo i z bliska.
Zorganizowane fajnie - kupuje się talony, każdy za 5 zł i każda porcja dania kosztuje dokładnie jeden talon. Zainwestowałem 30zł, czyli kupiłem 6 kuponów i się najadłem. Na przystawkę była papryka faszerowana, później zupa cebulowa (francuska - nie zachwyciła mnie, moja mi bardziej smakuje), kapusta kiszona po bawarsku (coś w rodzaju bigosu), portugalski dorsz zapiekany pod beszamelem, francuski creme brulee i słowackie naleśniki. Pełne menu TUTAJ.
środa, 15 lutego 2017
Przedwiośnie
Słońce mocno przygrzewa, resztki śniegu znikają, więc wybrałem się do Jesenika na knedliki.
Porozmawiałem z panią w IT i dowiedziałem się, że
tym toku miasto Jesenik obchodzi rocznicę 750 lat i z tej okazji przygotowali wiele ciekawych plenerowych akcji. Będzie co oglądać :)
Dzisiejsze zdjęcia.
sobota, 31 grudnia 2016
Kolega Mruczka
Tutajszy rezydent ma niezły domek, kilka misek i zawsze w nich jest coś do jedzenia. Już nie ucieka panicznie gdy staram się do niego trochę podejść i nawet zaczynamy "rozmawiać" ze sobą po kociemu :)
piątek, 30 grudnia 2016
Ale "zima"
Taką mamy zimę, że nie narażając Mruczka na śnieg i sól, dało się go ruszyć.
Ponad 30 lat temu, też 30 grudnia, na łąkach w okolicy , kwitły stokrotki.
Po miesięcznym postoju odpalił bez problemu. Obiadek - oczywiście knedliki.
Zrobiłem też małe sylwestrowo-noworoczne zakupy :)
czwartek, 29 grudnia 2016
Zmiana klimatu
Przeczytałem na jakimś portalu taką myśl:
Białystok to nie miasto a stan umysłu.
Jakże to trafne spostrzeżenie.
W tym mieście obowiązuje inny, lokalny, kodeks drogowy (kto spotkał na swojej drodze pojazdy z rejestracją B albo SUW, wie o czym piszę), inne prawo i inne kodeksy (określenie kogoś "ścierwem" nie jest obraźliwe, z motywacją, że przecież tow. Gomułka używał tego określenia, swastyka jest tylko symbolem szczęścia i kojarzenie jej z czymś innym jest bezpodstawne, czy z moich własnych doświadczeń - cytat: "pozwany jest winny, bo nie udowodnił swojej niewinności"), inna logika (sąd mając dokument stwierdzający, że była strata, orzeka, że był wysoki dochód).
Mówi się często, że Podlasie to "Polska B", w mojej ocenie trzebaby się o wiele dalej przesunąć w alfabecie, albo od razu napisać wprost, że to "zachodnia Białoruś".
Za mną 32 lata we Wrocławiu, 31 lat w Białymstoku i wystarczy.
Czas zmienić klimat
Jak w starej piosence:
Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
Na koniec, tradycyjnie, mogę tylko powiedzieć DLA NICH:
A teraz kochane dzieci, możecie pocałować misia w .....
niedziela, 18 grudnia 2016
sobota, 3 grudnia 2016
Nowy domek Mruczka
Duży plac, sporo miejsca, da sie tak zaparkować by tył nikomu nie przeszkadzał.
Na trawniku obok dwa pudła, obok miski z kocim żarciem, więc i towarzystwo zapewnione 😀
piątek, 2 grudnia 2016
Głuchołazy i Nysa
Przed południem troche sypało mokrym śniegiem, ale nic na ulicach nie zostalo.
Dzisiaj "pracowity" dzień. Najpierw notariusz w Głuchołazach, później krótka wizyta w banku, w Nysie.
czwartek, 1 grudnia 2016
środa, 30 listopada 2016
wtorek, 29 listopada 2016
Obiad w Zlatych Horach
Załapałem się w ramach MENU na czesnaczke i wołowine faszerowaną słoninką, obowiązkowe knedliki i dużo sosu.
poniedziałek, 28 listopada 2016
niedziela, 27 listopada 2016
środa, 2 listopada 2016
A taki był ładny, hamerykański
Cytat pasuje do obecnej sytuacji WSAP Białystok.
Echhh.....
O majątek WSAP walczą kanclerz, jego była żona i szwagier.
WSAP w Białymstoku pod kontrolą. Uczelnię sprawdza ministerstwo i PIP
niedziela, 30 października 2016
Czekając na .....
To co Google zrobił z albumami foto już wiele osób opisało, więc ja sobie odpuszczę.
Poprawiłem zdjęcia z 2010 roku - przy każdym wpisie dziennym, są już dobre linki.
Niestety, w nowej wersji, nie ma możliwości pokazania całego pakietu albumów (u mnie, na górze nr roku), dlatego pod 2010 jest link, do albumu z trasami z poszczególnych dni.
Zauważyłem, że rok 2013 też się posypał, postaram się to niedługo naprawić.
Poprawiłem zdjęcia z 2010 roku - przy każdym wpisie dziennym, są już dobre linki.
Niestety, w nowej wersji, nie ma możliwości pokazania całego pakietu albumów (u mnie, na górze nr roku), dlatego pod 2010 jest link, do albumu z trasami z poszczególnych dni.
Zauważyłem, że rok 2013 też się posypał, postaram się to niedługo naprawić.
niedziela, 28 sierpnia 2016
Dla odmiany - Augustów :)
Dzisiaj samochody.

17:15
Przy tej pogodzie brzegi Necka oblepione ludźmi, natomiast nad Nettą pusto, cicho i przyjemnie.
17:15
Przy tej pogodzie brzegi Necka oblepione ludźmi, natomiast nad Nettą pusto, cicho i przyjemnie.
sobota, 27 sierpnia 2016
Upalny Augustów
Brzydkie kaczątka
Wieczór był bardzo muzyczny, poetyczny, po prostu "wysocki".
Trzeba mieć rosyjską duszę, by tak śpiewać Wysockiego.
Chyba żaden Polak tak nie potrafi.
piątek, 26 sierpnia 2016
niedziela, 21 sierpnia 2016
Niedziela w Augustowie
Dzisiaj znowu dwie imprezy w Augustowie:
Międzynarodowy Festiwal "Kanał Augustowski w kulturze trzech narodów – Białorusinów, Polaków i Litwinów"
oraz
Dzień Zabawy z Nickelodeon – wielkie święto małych i dużych rozrabiaków
Gdy wczoraj parkowałem nad Nettą, było tylko kilka osobówek. Wieczorem pojawił sie jeden kamper (D) a w nocy drugi, białoruski.
20:00
Międzynarodowy Festiwal "Kanał Augustowski w kulturze trzech narodów – Białorusinów, Polaków i Litwinów"
oraz
Dzień Zabawy z Nickelodeon – wielkie święto małych i dużych rozrabiaków
Gdy wczoraj parkowałem nad Nettą, było tylko kilka osobówek. Wieczorem pojawił sie jeden kamper (D) a w nocy drugi, białoruski.
20:00
sobota, 20 sierpnia 2016
Augustów
I co tu wybrać
22:30
Utwory Chopina grane przez kwartet kameralny: flet, obój, klarnet i fagot mają swój urok. Publiczność też bardzo kameralna, ok 10 osób. Festiwal urozmaicony został przez miejscową poetkę, która uraczyła nas swoimi trzema dziełami.
Na Lecie z Radiem były tłumy ludzi, sporo ochroniarzy, którzy sprawdzali ludziom torby, plecaki, reklamówki, nawet damskie torebki. Pan Sowa częstował za darmo smacznym jedzeniem, jakieś mięsko, sałatka, polane sosikiem i mała bułka. Impreza zakończyła się pokazem sztucznych ogni.
środa, 7 października 2015
wtorek, 6 października 2015
poniedziałek, 5 października 2015
niedziela, 4 października 2015
sobota, 3 października 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















