sobota, 16 września 2017

Fasolowa sobota

 Dzisiaj, oprócz tradycyjnego popijania winka, dwie dodatkowe imprezy.
Pierwsza, to konkurs gotowania zupy fasolowej
Pre účastníkov organizátori bezplatne poskytnú:
  • 1 kus cca. 1,5 kg údeného kolena
  • 1 kg údenej klobásy
  • chlieb
  • 1 altánok 3×3 m – podľa požiadavky
  • 1 stôl
  • palivové drevo k vareniu
  • možnosť odberu pitnej vody
Fasolę uczestnicy muszą mieć swoją :)

Druga impreza, to targi producentów miodu w hali sportowej, zaraz koło campingu.

Całą noc padało, na szczęście teraz przestało. Zupa fasolowa z deszczówką - nie wiem czy to dobry przepis.



piątek, 15 września 2017

Vinne korzo

W nocy padało a od rana lodowaty wiatr. Wszystkie sklepy pozamykane (święto) więc po pieczywo pojechałem za Dunaj, do madziarów.
Wieczorem - korzo i winko. Miła, sympatyczna atmosfera, chociaż każdy chodzi z kieliszkiem i popija.
Na filmiku to wygląda tak:

czwartek, 14 września 2017

środa, 13 września 2017

Komarno/Komarom

Dawno mnie u Madziarów nie było.
Patrząc na mapę, porównałem kilka odległości.
Jak widać, do Komarna mam bliżej niż np do Warszawy :)
Cały dzień jazdy, nocleg, za darmo, na parkingu koło campingu.
Rano się zarejestrowałem, obowiązkowe pluskanie, langosz z czosnkiem, obiadek - czyli typowy dzień na termach. Jutro zaczyna się trzydniowa impreza w parku koło twierdzy.
--------------------------
Zdjęcia do oglądania są TUTAJ.

sobota, 3 czerwca 2017

Trzy dni we Wrocławiu

We wrocławskim Aquaparku zrobili promocje dla seniorów (tutaj liczą już od 55 lat) i można w dzień powszedni rano kupić za 10 zł bilet trzygodzinny na wszystko czyli baseny, saunarium i siłownię.
Poprzednio, jak byłem w Aquaparku, kupiłem bilet tylko na baseny i nie bylem zachwycony. Ta część jest adresowana głownie dla dzieciaków i one maja dużo frajdy - taki ktoś jak ja, już o wiele mniej. Poszedłem więc od razu zwiedzać dalej, czyli saunarium. Cisza spokój, sami dorośli, kilka saun - każda inna, z innymi parametrami, kilka niecek z bąbelkami działającymi na okrągło. To co mi sie od razu rzuciło w oczy to golasy (obu płci). Dopiero później doczytałem, oficjalnie zalecane jest moczenie się bez stroju kąpielowego. Jedna sauna jest wydzielona tylko dla pań - wszystkie pozostałe obiekty w saunarium sa koedukacyjne. Jest kawałek plaży trawiastej, gdzie na leżaczkach leżą golasy. Zacząłem się zastanawiać, kiedy obrońcy moralności zaczną blokadę Aquaparku i jakieś zbiorowe modły przed wejściem (jak kiedyś przed Teatrem Polskim) - przecież to demoralizacja i zgorszenie - gołe baby o goli faceci RAZEM !! Na pewno będę tam częściej zaglądał.
W sobotę był główny dzień 9 już edycji Europy na widelcu - zorganizowanej wg pomysłu Makłowicza, który zresztą był też dzisiaj, pooglądać go można było na żywo i z bliska.

Zorganizowane fajnie - kupuje się talony, każdy za 5 zł i każda porcja dania kosztuje dokładnie jeden talon. Zainwestowałem 30zł, czyli kupiłem 6 kuponów i się najadłem. Na przystawkę była papryka faszerowana, później zupa cebulowa (francuska - nie zachwyciła mnie, moja mi bardziej smakuje), kapusta kiszona po bawarsku (coś w rodzaju bigosu), portugalski dorsz zapiekany pod beszamelem, francuski creme brulee i słowackie naleśniki. Pełne menu TUTAJ.

środa, 15 lutego 2017

Przedwiośnie

Słońce mocno przygrzewa, resztki śniegu znikają, więc wybrałem się do Jesenika na knedliki.
Porozmawiałem z panią w IT i dowiedziałem się, że
tym toku miasto Jesenik obchodzi rocznicę 750 lat i z tej okazji przygotowali wiele ciekawych plenerowych akcji. Będzie co oglądać :)
Dzisiejsze zdjęcia.

sobota, 31 grudnia 2016

Kolega Mruczka

Tutajszy rezydent ma niezły domek, kilka misek i zawsze w nich jest coś do jedzenia. Już nie ucieka panicznie gdy staram się do niego trochę podejść i nawet zaczynamy "rozmawiać" ze sobą po kociemu :)  

piątek, 30 grudnia 2016

Ale "zima"

Taką mamy zimę, że nie narażając Mruczka na śnieg i sól, dało się go ruszyć. 
Ponad 30 lat temu, też 30 grudnia, na łąkach w okolicy , kwitły stokrotki.
Po miesięcznym postoju odpalił bez problemu. Obiadek - oczywiście knedliki.

Zrobiłem też małe sylwestrowo-noworoczne zakupy :) 


czwartek, 29 grudnia 2016

Zmiana klimatu


Przeczytałem na jakimś portalu taką myśl:
Białystok to nie miasto a stan umysłu.
Jakże to trafne spostrzeżenie.
W tym mieście obowiązuje inny, lokalny, kodeks drogowy (kto spotkał na swojej drodze pojazdy z rejestracją B albo SUW, wie o czym piszę),  inne prawo i inne kodeksy (określenie kogoś "ścierwem" nie jest obraźliwe, z motywacją, że przecież tow. Gomułka używał tego określenia,  swastyka jest tylko symbolem szczęścia i kojarzenie jej z czymś innym jest bezpodstawne, czy z moich własnych doświadczeń - cytat: "pozwany jest winny, bo nie udowodnił swojej niewinności"),  inna logika (sąd mając dokument stwierdzający, że była strata, orzeka, że był wysoki dochód).
Mówi się często, że Podlasie to "Polska B", w mojej ocenie trzebaby się o wiele dalej przesunąć w alfabecie, albo od razu napisać wprost, że to "zachodnia Białoruś".
Za mną 32 lata we Wrocławiu, 31 lat w Białymstoku i wystarczy.
Czas zmienić klimat
Jak w starej piosence:
Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
Na koniec, tradycyjnie, mogę tylko powiedzieć DLA NICH:
A teraz kochane dzieci, możecie pocałować misia w .....

sobota, 3 grudnia 2016

Nowy domek Mruczka

Duży plac, sporo miejsca, da sie tak zaparkować by tył nikomu nie przeszkadzał.
Na trawniku obok dwa pudła, obok miski z kocim żarciem, więc i towarzystwo zapewnione 😀

piątek, 2 grudnia 2016

Głuchołazy i Nysa

Przed południem troche sypało mokrym śniegiem, ale nic na ulicach nie zostalo.
Dzisiaj "pracowity" dzień. Najpierw notariusz w Głuchołazach, później krótka wizyta w banku, w Nysie.

wtorek, 29 listopada 2016

Obiad w Zlatych Horach

Załapałem się w ramach MENU na czesnaczke i wołowine faszerowaną słoninką, obowiązkowe knedliki i dużo sosu.

poniedziałek, 28 listopada 2016

niedziela, 30 października 2016

Czekając na .....

To co Google zrobił z albumami foto już wiele osób opisało, więc ja sobie odpuszczę.
Poprawiłem zdjęcia z 2010 roku - przy każdym wpisie dziennym, są już dobre linki.
Niestety, w nowej wersji, nie ma możliwości pokazania całego pakietu albumów (u mnie, na górze nr roku), dlatego pod 2010 jest link, do albumu z trasami z poszczególnych dni.

Zauważyłem, że rok 2013 też się posypał, postaram się to niedługo naprawić.

niedziela, 28 sierpnia 2016

Dla odmiany - Augustów :)

Dzisiaj samochody.



17:15

Przy tej pogodzie brzegi Necka oblepione ludźmi, natomiast nad Nettą pusto, cicho i przyjemnie.


sobota, 27 sierpnia 2016

Upalny Augustów

Brzydkie kaczątka


Wieczór był bardzo muzyczny, poetyczny, po prostu "wysocki".


Trzeba mieć rosyjską duszę, by tak śpiewać Wysockiego. 
Chyba żaden Polak tak nie potrafi. 

sobota, 20 sierpnia 2016

Augustów

I co tu wybrać

22:30
Utwory Chopina grane przez kwartet kameralny: flet, obój, klarnet i fagot mają swój urok. Publiczność też bardzo kameralna, ok 10 osób. Festiwal urozmaicony został przez miejscową poetkę, która uraczyła nas swoimi trzema dziełami.
Na Lecie z Radiem były tłumy ludzi, sporo ochroniarzy, którzy sprawdzali ludziom torby, plecaki, reklamówki, nawet damskie torebki. Pan Sowa częstował za darmo smacznym jedzeniem, jakieś mięsko, sałatka, polane sosikiem i mała bułka. Impreza zakończyła się pokazem sztucznych ogni.





poniedziałek, 19 stycznia 2015

Państwo bezprawia

Nie wiem, czy to jest jakieś pocieszenie, ale jak widać nie ja jeden mam taką opinię o naszym "wymiarze (nie)sprawiedliwości".


Do poczytania: http://www.uwazamrze.pl/artykul/1122796/nietykalni 

Jeszcze jeden cytat z pani prof. Józefiny Hrynkiewicz
,,Obserwując działanie sądów rodzinnych mam wrażenie, że są one niezawisłe, ale od używania rozumu oraz niezawisłe od sumienia, a nawet od zwykłych ludzkich uczuć"

niedziela, 4 stycznia 2015

Dziwny jest ten świat . . .

Zastanawiam się, czy tylko ja mam takie "szczęście" do "inteligentnych inaczej" sędziów ? Śledząc różne fora internetowe dochodzę do wniosku, że jest to ogólna bolączka naszego tzw "wymiaru sprawiedliwości".

Na sali sądowej strona sama się przyznaje do tego, że wystawiała fałszywe umowy-zlecenia,  że nie płaciła dzięki temu należnych podatków czyli mówiąc wprost - okradała skarb państwa, czyli nas wszystkich, sąd tego słucha, na tym opiera później swoje orzeczenie - ale zawiadomienia do US nie wysyła, nie, po co :)
Dla sądu większa wagę od dokumentów maja zeznania ludzi, którzy  kłamali, oszukiwali i  kradli. Zeznania ludzi uczciwych są dla sądu niewiarygodne, za to zeznania oszutów i złodziei są przyjmowane w całości, jak prawda objawiona..

A w ogóle decyzja wydana na podstawie rozumowania - płać bo Cie stać :)
Za dużo kobiet w tych sądach, zdecydowanie za dużo . . . . . .

 



czwartek, 13 listopada 2014

Trzynastego . . . .

Przyjechałem wczoraj z Mruczkiem do Białegostoku. Arkadarka jak zawsze sprawił się świetnie.

Na noc zaparkowałem na osiedlu, rano wyniosłem resztę rzeczy do domu i pojechałem na dotychczasowe miejsce zimowania kampera. A tu okazało się, że Mruczek został bezdomny - zmiany  i nie ma ani miejsca ani możliwości zimowania kampera w Bialmocie.



Teraz muszę szukać domu dla Mruczka. Echhhhh . . . . 

niedziela, 9 listopada 2014

Operacja Mruczka

Dostałem wczoraj od Darka zdjęcia Mruczka (w trakcie i po naprawie). Trzeba będzie w tym tygodniu pojechać po niego.

środa, 8 października 2014

Arkadarka czyli Mruczek w klinice

19:00
Siedzę w Ciechanowie, na dworcu i czekam na autobus do Białego.
Mruczka zostawiłem, ale ma towarzystwo :)


He he, już mi przysługuje ulga (20%) w autobusie, dobre i te 8 zł :)

piątek, 3 października 2014