Mruczkowe wyprawy
piątek, 15 kwietnia 2011
Przygotowania
Zanim zaczną się wyjazdy jest okazja trochę posprzątać.
W nocy jeszcze zimno, więc zawór bezpieczeństwa puścił i rano pod Mruczkiem duża kałuża. Wodę dolałem, szarą wodę wylałem i udało się nawet trochę umyć łazienkę.
1 komentarz:
Ewa
15 kwietnia 2011 20:29
Szczęka mi opadła :D
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer
Szczęka mi opadła :D
OdpowiedzUsuń