Mruczkowe wyprawy
wtorek, 29 września 2020
Dzień dwudziesty czwarty - Wrocław, powrót
›
Padało cała noc, o 8 rano na chwilę przestało. Chciałem kupić yufke u Turków na hali, niestety nie mieli. Za to zrobiłem małe zakupy u Ros...
2 komentarze:
poniedziałek, 28 września 2020
Dzień dwudziesty trzeci - termy, Szczawno Zdrój, Wrocław
›
Rano tradycyjnie termy. Pogoda zrobiła mnie w konia. Niby wyglądało na trzydniówkę, wczoraj wieczorem czyste, rozgwieżdżone niebo a rano c...
niedziela, 27 września 2020
Dzień dwudziesty drugi - termy, Kowary
›
Rano tradycyjnie termy. Pochmurna i chłodna niedziela napędziła ludzi do cieplej wody ale dalo sie przeżyć stado rozrabiających dzieciaków....
sobota, 26 września 2020
Dzień dwudziesty pierwszy - termy, jarmark
›
Rano, mimo deszczu pojechałem na termy. Przy tej pogodzie sporo osób się schodziło, na szczęście po 10, czyli wtedy gdy już wychodziłem. ...
piątek, 25 września 2020
Dzień dwudziesty - termy, deszcz
›
Rano bylo tylko pochmurno, jak wychodziłem z term, to już równo padało. W związku z taką pogodą obiad w kamperku i leniwe popołudnie. Jesz...
czwartek, 24 września 2020
Dzień dziewiętnasty - Cieplice
›
Dzisiaj większość dnia spędziłem w Cieplicach. Po krótkim spacerze dwie godziny w termach. Później półtora godziny w tężni cieplickiej. ...
środa, 23 września 2020
Dzień osiemnasty - termy, dom Hauptmanna
›
Rano tradycyjnie termy. Dzisiaj był jakiś nalot grup szkolnych, w sumie chyba 6 czy 7. Jedni wychodzili, drudzy wchodzili ale dzieciaki mia...
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer